Niezwykle trudny był wybór najpiękniejszej bramki zakończonego sezonu Ekstraklasy. W minionych rozgrywkach trafienia wyjątkowej urody na stadionach czołowych polskich klubów widywano bardzo często. Ostatecznie udało się wyłonić dziesięć trafień, które ze względu na ich piękno nie sposób nie wyróżnić.
Aby zobaczyć bramki należy, kliknąć w tytuły akapitów.
1. Dmitrije Injac w meczu z Wisłą Kraków

Biorąc pod uwagę rangę spotkania oraz niezwykłej urody trafienie, miano zwycięzcy należy się Dmitrije Injacowi. Serb w 52. minucie spotkania z Wisłą rozpoczął chyba najpiękniejszy tydzień w swojej karierze. Wówczas dopadł do wybitej przez obrońców piłki i potężnie huknął z powietrza. Jego bombę z około 30 metrów rozpaczliwie próbował wybronić Pawełek, który jednak był po prostu bezradny. Po tym trafieniu Lech dołożył jeszcze trzy bramki i rozgromił Wisłę, a kilka dni później rozprawił się z Manchesterem City, któremu pierwszą bramkę wbił niezawodny Injac.
2. Aleksander Kwiek w meczu z Zagłębiem Lubin

Zakończony sezon to także renesans Aleksandra Kwieka. Pomocnik, który jak wielu różnych graczy ma za sobą nieudaną przygodę w Wiśle Kraków, w meczu z Zagłębiem Lubin dokonał czegoś niezwykłego. Przyjął piłkę na około 25 metrze po podaniu Bonina i miał ją tuż przy nodze. Nie minęła sekunda, a przy nim już był obrońca „Miedziowych”. W tym zamieszaniu pomocnik zabrzan wybrał najtrudniejszą opcję, czyli strzał niemal z miejsca. Zadanie wykonał na „szóstkę” – mocne uderzenie, po którym piłka za linią końcową znalazła się dopiero po odbiciu od poprzeczki.
3. Maciej Małkowski w meczu z Ruchem Chorzów

















