Trzecia tura spotkań Primera Division na przestrzeni kilku dni zbliża się wielkimi krokami. Giganci – Real i Barcelona – idą łeb w łeb, konkurencja już dawno odpadła z walki o tytuł. Jednak po 29. kolejce ktoś z prowadzącej pary może stracić punkty. Postarają się o to Mallorca i Atletico Madryt.
RCD Mallorca – FC Barcelona

Już w sobotę Barcelona przyleci na Majorkę, by powalczyć z gospodarzami o punkty potrzebne do objęcia przodownictwa w tabeli. Ostatni mecz Katalończykom wyraźnie nie wyszedł, ciężko stwierdzić, czy to dobra postawa Osasuny, czy może konieczność gry co trzy dni spowodowała, iż „Blaugrana” zaprezentowała się tak słabo. A może po prostu spotkanie to udowodniło, że „Barca” to nie maszyna do gromienia rywali? Mimo zdecydowanie gorszej postawy, podopieczni Guardioli przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, za sprawą bramek Ibrahimovicia oraz jego zmiennika, Krkicia.
Przeciwnicy Barcelony, piłkarze Mallorki, zremisował ostatnio bezbramkowo w Santander, ale na własnym stadionie jest niebywale groźny, o czym przekonało się tydzień temu Atletico, rozbite w perzynę 1:4. Siłą wyspiarzy, oprócz świetnej gry u siebie, jest również kolektyw. Trudno wskazać piłkarza, od którego gra Mallorki jest uzależniona, a jak radzi sobie „Barca” bez Messiego w najwyższej dyspozycji, można było się przekonać w środę. Niemniej jednak potencjał gości, jak i fakt, że nie zagrali oni dwóch słabych meczów z rzędu wskazuje, że to w Katalończykach należy upatrywać zwycięzców konfrontacji, a twierdza ONO Estadi w końcu padnie.
Real Saragossa – Valencia CF

Trzecia Valencia, która szanse na mistrzostwo Hiszpanii ma jedynie matematyczne, wybierze się do Saragossy. Podopieczni Unaia Emery’ego ostatnie dwa mecze rozgrywali na Estadio Mestalla i obydwa wygrali (na tarczy do domów wracały Malaga i Almeria). „Los Ches” nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów, bo chociaż zwycięstwo czwartej w tabeli Mallorki nad Barceloną jest niezbyt prawdopodobne, to ostatniego słowa nie powiedziała jeszcze Sevilla, która równie dobrze może zacząć gonić Andaluzyjczyków, jak i dać się wyprzedzić Deportivo i Athletikowi.











