W ostatnim czasie w Belfaście poległy reprezentacje takich krajów jak Anglia, Hiszpania czy Szwecja, zaś Czechy tylko zremisowały na inaugurację eliminacji MŚ 2010. Teraz do tej okazałej listy łupów Irlandczycy z Północy chcą dołączyć Polskę.
– Wciąż mamy szanse awansu na MŚ – stwierdził selekcjoner Norn Iron, Nigel Worthington po lutowym zwycięstwie 3:0 nad San Marino, po którym jego podopieczni awansowali na 2. miejsce w tabeli grupy 3. Wystarczy, że pokonamy Polskę i Słowenię, a znajdziemy się na dobrej drodze, by osiągnąć swój cel.
Nie tylko Healy

W słowach Worthingtona nie ma ani krzty przesady, bo Irlandia Północna wydaje się obecnie mocniejsza niż w eliminacjach EURO 2008, mimo faktu, że przegrała w kwalifikacjach do mundialu już dwa mecze – ze Słowacją (1:2) i Słowenią (0:2), a wygrać do tej pory potrafiła tylko z San Marino (4:0 i 3:0). Irlandia Północna z lat 2006-2007 była bowiem ściśle uzależniona od postawy Davida Healy`ego, który w eliminacjach ME 2008 zdobył aż trzynaście goli (bijąc tym samy eliminacyjny rekord należący wcześniej do Chorwata Davora Sukera, który miał na koncie 12 bramek) z siedemnastu, jakie w kampanii kwalifikacyjnej zdobył zespół zielono-białych. Gdy Healy był w formie, Norn Iron potrafili wygrywać z Hiszpanią i Szwecją, ale już gdy napastnik, wtedy Fulham Londyn, a dziś Sunderland AFC, zatracił skuteczność, piłkarze z Wyspy św. Patryka przegrywali nawet z Łotwą i Islandią. Dzisiaj postawa Irlandczyków z północy nie zależy już tylko od Healy`ego. Dość powiedzieć, że z ośmiu bramek zdobytych w eliminacjach MŚ 2010 przez graczy Nigela Worthingtona, tylko jedna była autorstwa 29-letniego atakującego Czarnych Kotów. Oczywiście Sir David, jak ochrzcili go po kwalifikacjach EURO 2008 fani z Ulsteru, to wciąż czołowa postać reprezentacji Irlandii Północnej, ale też w końcu inni gracze wzięli na swoje barki odpowiedzialność za wyniki drużyny narodowej.
Bramki Irlandczyków z północy strzeże Mike Taylor. Polscy kibice z pewnością dobrze pamiętają go z meczu eliminacji MŚ 2006, kiedy po rzucie rożnym Macieja Żurawskiego sam wrzucił sobie piłkę do bramki. Nie można jednak w nieskończoność rozpamiętywać tej interwencji, bo to naprawdę dobrej klasy golkiper, który z powołanych na mecze z Polską i Słowenią graczy ma najwięcej występów w reprezentacji na koncie (66). W latach 1997-2003 strzegł bramki Fulhamu Londyn, w barwach którego rozegrał 181 spotkań. Gdy jednak w 2001 r. na Craven Cottage zawitał Edwin van der Sar, Taylor został zdegradowany do rangi drugiego bramkarza. Rolę rezerwowego znosił dzielnie przez dwa lata, po czym został wypożyczony do Birmingham City. W zespole The Blues spisywał się na tyle dobrze, że po zakończeniu sezonu włodarze klubu z St. Andrews zdecydowali się go wykupić na stałe, płacąc za niego Wieśniakom 1,5 mln funtów. Taylor w Birmingham występuje do dzisiaj, w niebieskiej koszulce wziął udział już w 174 meczach. Ciekawostką jest fakt, że matka Maika jest Angielką, zaś ojciec Niemcem, a mimo to bramkarz zdecydował się na grę w reprezentacji Irlandii Północnej. Obronę w ryzach trzyma Aaron Hughes – od 2002 r. kapitan drużyny narodowej. Spośród wszystkich kadrowiczów to niewątpliwie on zrobił największą karierę klubową. Dziewięć lat (1996-2005) grał w Newcastle United, zaliczając dla Srok 279 występów. Później przez dwa sezony występował w Aston Villi Birmingham, by latem 2007 r. przenieść się do Fulhamu Londyn, gdzie akurat menedżerem został były selekcjoner Norn Iron – Lawrie Sanchez. – – powiedział uradowany, tuż po podpisaniu umowy z Wieśniakami. Hughes to gracz niezwykle uniwersalny, może występować zarówno w środku pola, jak i w centrum defensywy. W Fulham częściej występuje na pozycji środkowego obrońcy. U boku Hughesa doświadczenie zbiera Jonathan Evans. Młody defensor zaczyna odgrywać coraz większą rolę w Manchester United, w barwach którego w tym sezonie rozegrał już 10 spotkań. Wiele dało temu 19-letniemu obrońcy wypożyczenie do Sunderland w sezonie 2006/2007, kiedy pod bacznym okiem Roya Keane`a wyrósł na jednego z ojców awansu Czarnych Kotów do Premiership. Niewiele jednak brakowało, by parę miesięcy później, Evans piłkarski trykot zamienił na strój więzienny, bowiem w trakcie bożonarodzeniowego przyjęcia Czerwonych Diabłów w Great John Street Hotel został oskarżony o gwałt na 26-letniej kobiecie. Wkrótce co prawda został uniewinniony, ale musiał się sporo napracować, by odzyskać zaufanie sir Aleksa Fergusona.











