Kolejny piłkarz Crvenej Zvezdy Belgrad może przenieść się do Francji. Po Pavle Ninkovie, którego sprowadzili działacze Toulouse FC, nad Sekwanę może trafić Milan Vilotić.
Odejście Viloticia z Belgradu było przesądzone od momentu, kiedy trener Crvenej Zvezdy, Robert Prosinecki, odsunął go od składu za niesubordynację. Nie pomógł nawet fakt, że zawodnik pełnił funkcję kapitana drużyny i cieszył się wielką popularnością wśród kibiców. Vilotić wprawdzie wrócił do gry, ale opaski kapitańskiej i względów trenera już nie odzyskał.

Vilotić wpadł w oko działaczom AS Saint-Etienne. Francuski klub postanowił wysłać swoich przedstawicieli na spotkanie fazy play off Ligi Europy pomiędzy Crveną Zvezdą a Stade Rennais, które toczyło się w Belgradzie.
Crvena Zvezda oczekuje za swojego defensora 2 milionów euro. 25-letni stoper, który do tej pory 2-krotnie grał w barwach reprezentacji Serbii, znajdował się wcześniej na celowniku Valenciennes, ale klub z północy Francji zrezygnował z Serba po zakupie Brazylijczyka Gila z Cruzeiro Belo Horizonte.











