W drugim meczu 34. kolejki La Liga Valencia podejmowała u siebie Osasunę. Gospodarze bez większych problemów pokonali rywala 4:0.
Podopieczni Valverde zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli i o grę w Lidze Mistrzów będą musieli ostro zawalczyć. Trener „Nietoperzy” stwierdził przed tym spotkaniem, że jego drużyna nie może pozwolić sobie na żadną porażkę do końca sezonu, jeśli chce nadal rywalizować w walce o grę w europejskich pucharach. Osasuna natomiast znajduje się na 15. miejscu, a od strefy spadkowej dzielą ją tylko trzy punkty.

Od początku spotkania oba zespoły ruszyły do ataku. Już w 5. minucie Osasuna mogła wyjść na prowadzenie. Kike Sola był bliski pokonania Guaity, ale piłka po rykoszecie ostatecznie uderzyła tylko w słupek. Kilka minut później gospodarze byli już jednak w odpowiedzi. Soldado groźnie uderzał z pola karnego, ale futbolówka wylądowała obok bramki.
Wraz z upływem minut to Valencia częściej była przy piłce. W 25. minucie po dośrodkowaniu Tino Costy z wolnego Jonas był bardzo bliski pokonania Fernandeza. Golkiper gości z wielkim trudem zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Osasuna stworzyła sobie kilka ciekawych sytuacji, ale przez większość czasu musiała grać w obronie.
Wysiłki gospodarzy przyniosły efekt w 39. minucie meczu. Po wybiciu piłki przez Fernandeza po silnym strzale Jonasa Soldado zdołał dobić futbolówkę i wpakował ją do siatki. Pięć minut później gola na 2:0 zdobył natomiast Ricardo Costa. Po dośrodkowaniu z wolnego Portugalczyk posłał piłkę głową do sitaki Fernandeza.

W drugiej połowie Valencia nadal dominowała i częściej siała postrach w „szesnastce” rywala. Od 58. minuty goście musieli na dodatek radzić sobie w dziesiątkę. Arribas sfaulował tuż przed polem karnym Soldado, za co zobaczył czerwony kartonik. Rzut wolny perfekcyjnie wykorzystał Ever Banega, podwyższając wynik na 3:0.
Osasuna starała się zagrozić rywalowi, ale nie mogła wykończyć żadnego ze swoich ataków. W 73. minucie musiała dokonać niewymuszonej zmiany, ponieważ kontuzji nabawił się „Lolo”. Napastnik opuścił boisko na noszach, a w jego miejsce pojawił się Bertran. Podopieczni Mendilibara cały czas nie ułatwiali sobie jednak zadania. Dwie minuty po zmianie „Lolo” drugą żółtą kartkę otrzymał Timor i Osasuna grała już w dziewiątkę.
Przez większość drugiej części gry to gospodarze byli w ataku. Goście natomiast wciąż popełniali fatalne błędy. W doliczonym czasie gry ręką w polu karnym zagrał „Nano” i Valencia wywalczyła sobie rzut karny, który pewnie wykorzystał Jonas. „Nietoperze” ostatecznie zwyciężyły 4:0.