
Były skrzydłowy reprezentacji Polski, który w 2022 roku jako trener wygrał I ligę i awansował z Miedzią Legnica do Ekstraklasy.
Wojciech Łobodziński urodził się 20 października 1982 roku w Bydgoszczy. Karierę zaczynał w Zawiszy Bydgoszcz, a jako 17-latek trafił do Stomilu Olsztyn. Trener Bogusław Kaczmarek posłał go do gry w Ekstraklasie niemal od razu: „Chwilę później mówi do mnie: »wchodzisz!«”. Występował później w Wiśle Płock, Zagłębiu Lubin i Wiśle Kraków, z którymi zdobywał mistrzostwa Polski. Jako młodzieżowy reprezentant był w drużynie, która w 2001 roku wygrała mistrzostwa Europy U18 pod wodzą Michała Globisza.
Dla seniorskiej reprezentacji zagrał 23 razy w latach 2006-2009, wszystko za kadencji Leo Beenhakkera, który stawiał na niego regularnie. Na Euro 2008 wystąpił we wszystkich trzech meczach. Sam mówi, że to Beenhakker, który „odwrócił wszystko do góry nogami”, w dużej mierze skłonił go do myślenia o pracy trenera.
W 2011 roku Wisła Kraków zawiesiła go w związku z aferą korupcyjną z czasów Zagłębia Lubin, a potem rozwiązała z nim kontrakt za porozumieniem stron. W 2012 roku sąd skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu, a PZPN ukarał go półrocznym zawieszeniem. Prawie rok nie grał, aż Ryszard Tarasiewicz ściągnął go do ŁKS Łódź, a potem do Miedzi Legnica. Łobodziński nazywa Legnicę miejscem, które „uratowało mu piłkarskie życie”. W latach 2012-2020 grał w Miedzi jako kapitan, w 2018 roku wywalczył z klubem pierwszy w historii awans do Ekstraklasy, a jego numer 4 jest w klubie zastrzeżony. Karierę zakończył latem 2020 roku.
Do zawodu przygotowywał się z wyprzedzeniem. Kurs w Szkole Trenerów PZPN zaczął w 2015 roku, a w grudniu 2016 roku, jeszcze jako piłkarz, odebrał dyplom UEFA A; pracę dyplomową poświęcił psychologii w piłce dzieci i młodzieży. W 2019 roku został grającym asystentem trenera rezerw Miedzi, pod koniec sezonu 2019/2020 asystentem Ireneusza Kościelniaka w pierwszym zespole, a potem Jarosława Skrobacza. W pierwszej drużynie odpowiadał m.in. za monitorowanie szybkości, wytrzymałości i siły zawodników.
6 kwietnia 2021 roku objął trzecioligowe rezerwy Miedzi, w których stawiał na wychowanków akademii; średnia wieku drużyny wynosiła 20,7 roku. Po odejściu Skrobacza właściciel Andrzej Dadełło i Marek Ubych postanowili zaryzykować i w czerwcu 2021 roku powierzyli mu pierwszy zespół. Miedź wygrała w sezonie 2021/2022 I ligę z wyraźną przewagą nad resztą stawki. Łobodziński miał przygotowany profil zawodników, których potrzebował, i przemodelował ustawienie oraz styl gry. Dostał dużą swobodę w transferach, a każdy letni i zimowy nabytek się sprawdził. W niedzielę wieczorem po awansie pojechał do Białej Podlaskiej, a w poniedziałek 16 maja 2022 roku zdał egzamin na licencję UEFA Pro.
W Ekstraklasie drużyna, która w I lidze dominowała, miała problem z bronieniem własnej bramki. Kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron 10 października 2022 roku; Miedź była wtedy ostatnia w tabeli. W pożegnaniu Łobodziński przyznał: „Wiem, że w ostatnim czasie zawiodłem”, ale zapowiedział, że będzie lepszym trenerem. Drużyna zbudowana do dominowania w I lidze nie poradziła sobie w roli beniaminka, który częściej musi się bronić.
Od 21 marca do czerwca 2023 roku prowadził ambitną Wieczystą Kraków w III lidze. Nie awansował do II ligi, a klub nie przedłużył jego umowy. W czerwcu 2023 roku objął Arkę Gdynia, do której polecał go jego dawny trener Michał Globisz. Gdy po siedmiu kolejkach Arka miała osiem punktów i była 11., po przerwie reprezentacyjnej zmienił system z trzech na czterech obrońców, tak jak dwa lata wcześniej w Miedzi, i zespół wygrał siedem z kolejnych ośmiu meczów ligowych. Do 28. kolejki miał dziewięć punktów przewagi nad GKS Katowice, ale przegrał dwa ostatnie mecze sezonu zasadniczego. W finale baraży z Motorem Lublin 2 czerwca 2024 roku Arka prowadziła do 87. minuty i przegrała 1:2. Łobodziński mówił później, że miał przygotowane zmiany i zbyt długo czekał na dogrywkę: „Przeliczyłem się i to był mój błąd”. Zrezygnował z urlopu i został w Gdyni; do połowy czerwca, gdy zatrudniono Veljko Nikitovicia, przez kilka miesięcy niejako pełnił też funkcję dyrektora sportowego. Po słabym starcie następnego sezonu klub rozstał się z nim 26 sierpnia 2024 roku po porażce 1:2 z Górnikiem Łęczna. Dyrektor sportowy podkreślał, że nie było konfliktu, a drużynie potrzebny był bodziec.
10 marca 2025 roku wrócił do Miedzi na miejsce Ireneusza Mamrota. Zespół skończył sezon na piątym miejscu, w barażach pokonał 1:0 Wisłę Kraków, ale w finale przegrał 0:2 z Wisłą Płock. Po trzech porażkach na początku sezonu 2025/2026 kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron 4 sierpnia 2025 roku.
8 września 2025 roku przejął Zagłębie Sosnowiec po Marku Gołębiewskim, z którym klub rozstał się po 68 dniach, i wygrał dwa pierwsze mecze. Po klęsce 1:7 w Grudziądzu z Olimpią klub rozstał się z nim 16 marca 2026 roku wraz z asystentem Kamilem Makowskim i trenerem przygotowania fizycznego Marcinem Nawratem.
Z każdego trenera, z którym pracował, jak mówi, brał coś dobrego. Od Tarasiewicza uczył się pracy nad przygotowaniem motorycznym, które od początku najbardziej go interesuje; sam przebiegł dwa maratony i czyta o przygotowaniu motorycznym oraz mentalnym. Po wygranej w Zagłębiu mówił, że jako były ofensywny zawodnik cieszy go radość piłkarzy z gry. Zimą w Sosnowcu stawiał na mocne obciążenia, siłę i zajęcia ze sportów uzupełniających. Jako piłkarz przyszedł kiedyś do klubu w dniu składania świątecznych życzeń i zapytał, czy w czasie urlopu może korzystać z klubowej siłowni, bo nie wyobrażał sobie tylu dni bez treningu.
W obu udanych sezonach, w Miedzi 2021/2022 i w Arce 2023/2024, zaczynał od trzech obrońców z wahadłami, a po pierwszej przerwie reprezentacyjnej przechodził na 4-2-3-1. Miedź w I lidze miała dużo piłki, potrafiła też oddać inicjatywę i odbierać ją wysoko, często grała pionowo i walczyła o dobitki. Łobodziński uważa „średnią obronę” za najlepsze rozwiązanie w polskich warunkach, bo łatwiej z niej przejść do pressingu wysokiego lub niskiego. Plan dostosowuje do rywala: przeciw ŁKS grał 4-2-3-1 z dwoma defensywnymi pomocnikami, na Motor Lublin ustawił Arkę tak jak preferuje trener rywali Gonçalo Feio, a w barażach z Wisłą Kraków w 2025 roku postawił na niską obronę i fizyczność.
Przed meczami ogląda rywali w Wyscoucie i szuka taktycznych detali. Wprost mówi, że nie lubi rozmów z agentami: „To jest sprzedawca z supermarketu, akwizytor”. Nie czyta komentarzy w internecie i namawia do tego piłkarzy. Koszulki z kariery oddał na aukcje charytatywne.
„Jedynie swoją pracą mogę coś udowodnić. Krytyka to część mojego zawodu. Muszę się z nią liczyć.” (Weszło, czerwiec 2024)
„Każdy trener chce prędzej czy później spróbować samodzielnej pracy [...] nadrzędną kwestią jest rozwój tych młodych zawodników z rezerw.” (Miedź Legnica, kwiecień 2021)
15
meczów
1,33
punktu na mecz
6
zwycięstw · 2 remisy, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2026 | |||||
| 2025–20262 liga | 2 liga | 15 | 6-2-7 | 1,33 | |
| 20251 liga | 1 liga | 16 | 5-2-9 | 1,06 | |
| 2023–20241 liga | 1 liga | 46 | 23-11-12 | 1,74 | |
| 2021–2022od 1 ligi do Ekstraklasy | od 1 ligi do Ekstraklasy | 48 | 25-11-12 | 1,79 |





