Jeszcze kilka lat temu Zagłębie Sosnowiec miało wracać do PKO Ekstraklasy i stać się jednym z najlepiej zorganizowanych klubów w Polsce. Dziś Sosnowiczanie są o krok od spadku na czwarty poziom rozgrywkowy mimo ogromnego budżetu, nowoczesnego stadionu i wsparcia miasta. Chaos organizacyjny, nietrafione transfery oraz ciągłe zmiany sprawiły, że Zagłębie stało się symbolem zmarnowanego potencjału.
Zagłębie sportowo wygląda słabo — lekko mówiąc
Dyspozycja zawodników Zagłębia Sosnowiec przez wiele lat była mocno krytykowana przez kibiców. Klub, mimo bardzo dużego zaplecza, nie potrafi stworzyć drużyny, która grałaby na miarę ambicji, o których mówią właściciele. Ten sezon jest jednak szczególnie tragiczny, bo spadek z 2. ligi byłby prawdziwą katastrofą. Klub mający budżet na poziomie około 12–13 milionów złotych, grający po spadku w lidze regionalnej, byłby czymś niewiarygodnym. Był jednak moment w sezonie, który mógł napawać optymizmem. Zagłębie prowadzone wówczas przez trenera Wojciecha Łobodzińskiego radziło sobie całkiem nieźle. Po 13 kolejkach drużyna zajmowała 6. miejsce i potrafiła zanotować serię czterech zwycięstw z rzędu. Atmosfera na chwilę się uspokoiła i wydawało się, że po dwóch ciężkich sezonach Zagłębie zacznie iść w górę.
Od tamtej pory Zagłębie wygrało jednak tylko dwa z 19 rozegranych spotkań (w tym jeden walkower z GKS Jastrzębie). Klub przez cały ten okres zdobył jedynie 10 punktów, co czyni go najgorszą drużyną w całej 2. lidze, nie licząc wspomnianego GKS-u. Sam trener Łobodziński stracił pracę w marcu po przegranej z Olimpią Grudziądz 7:1. Sytuacja obecnie wydaje się dramatyczna i według wyliczeń Zagłębie ma bardzo nikłe szanse na grę w barażach o utrzymanie. Latem do Sosnowca trafił wagon nowych piłkarzy, ale tylko Jewgienij Szykawka na dłuższą metę wniósł coś pozytywnego do drużyny. Problem w tym, że nawet on sam rzadko kiedy pojawia się na boisku.
Postawa samych piłkarzy momentami jest kompromitująca. Nie są oni jednak jedynymi odpowiedzialnymi za to, jak ten klub obecnie funkcjonuje. Zagłębie od wielu lat jest zarządzane w dramatyczny sposób, który może doprowadzić klub do 3. ligi. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński już od kilku lat próbuje sprzedać Zagłębie, reklamując je jako idealnie ułożony klub. Czy jednak słowa prezydenta mają jakiekolwiek przełożenie na rzeczywistość?












