
Trener ze Szczecina, który zaczynał w niemieckich ligach regionalnych, a jesienią 2024 roku zostawił Arkę Gdynia na drugim miejscu I ligi.
Tomasz Grzegorczyk urodził się 13 marca 1981 roku w Szczecinie, a wychował w Stargardzie, w Błękitnych Stargard, gdzie jako piłkarz zaczynał grać seniorsko. W 2002 roku wyjechał do Niemiec i został tam na długo. Występował w niższych ligach: w SG Sonnenhof Großaspach, Lüneburger SK i Grevesmühlener FC, od 2007 roku w Torgelower SV Greif, a w sezonie 2006/2007 także w północnoirlandzkim Larne FC. Z piłki utrzymywał się zawsze, jako zawodnik i później jako trener.
W Torgelow trener Lothar Hamann dostrzegł w nim analityczny umysł i namówił go na pracę szkoleniową. Grzegorczyk mówi o sobie, że jest mieszanką niemieckiej i polskiej szkoły trenerskiej: w Niemczech ukształtował się jego model pracy, a Polska dała mu wykształcenie trenerskie, kursy i staże.
Karierę zaczął w 2010 roku od drużyny U19 Torgelower SV Greif, a w lipcu 2011 roku został pierwszym trenerem klubu. Potem rok pracował w Polsce, w trzecioligowej Drawie Drawsko Pomorskie, z którą skończył sezon na trzecim miejscu; do walki o awans, jak mówił, klub nie był gotowy finansowo i organizacyjnie, więc wrócił do Niemiec. Od 2013 roku prowadził Torgelower FC Greif. W 2017 roku wygrał z nim Verbandsligę Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W pewnym momencie drużyna traciła do lidera dziewięć punktów, ale rundę rewanżową skończyła bez porażki i po trzech latach wróciła do Oberligi.
Wiosną 2018 roku, na dziewięć meczów przed końcem sezonu, objął TSG Neustrelitz w Regionallidze Nordost. Zespół utrzymał się sportowo, ale spadł, bo upadłość ogłosiły Chemnitzer FC i Rot-Weiss Erfurt, które spadły z III ligi i wypchnęły w dół kolejną drużynę. W Oberlidze Nord Neustrelitz był piąty, kiedy w marcu 2020 roku liga stanęła przez pandemię; Grzegorczyk miał wtedy zdawać próbny egzamin na licencję UEFA Pro w szkole trenerów w Białej Podlaskiej, który odwołano. Na kurs UEFA Pro dostał się dopiero za trzecim podejściem. Latem 2020 roku, na trzy tygodnie przed startem sezonu, niespodziewanie wrócił do Polski, jako asystent Adama Topolskiego w drugoligowych Błękitnych Stargard, klubie z jego rodzinnych stron. Dwa dni później Topolski ze względów zdrowotnych odszedł od zespołu i Grzegorczyk został pierwszym trenerem. Błękitni walczyli o utrzymanie z bardzo młodym zespołem, a w marcu 2021 roku trener rozstał się z klubem za porozumieniem stron.
W czerwcu 2021 roku objął drugoligową Olimpię Elbląg, opartą na wychowankach akademii, i skończył sezon 2021/2022 na dziewiątym miejscu. 3 czerwca 2022 roku Resovia Rzeszów skorzystała z klauzuli odstępnego w jego kontrakcie i zatrudniła go w I lidze. Na początku września klub go zwolnił, gdy zespół był ostatni w tabeli. Grzegorczyk mówił później, że w takiej sytuacji nikt nie pyta o warunki, w jakich pracował. We wrześniu 2022 roku zastąpił Szymona Szydełkę w drugoligowym Górniku Polkowice. Jesień zespół miał niezłą, ale o degradacji z II ligi przesądziła fatalna wiosna, a w czerwcu 2023 roku Grzegorczyk oddał się do dyspozycji zarządu i odszedł za porozumieniem stron. Prezes Piotr Pałaszewski mówił, że zachował się jak człowiek honoru.
W czerwcu 2023 roku został asystentem Wojciecha Łobodzińskiego w Arce Gdynia. Opowiadał, że Łobodziński nie chciał uwierzyć, że ktoś z większym doświadczeniem chce być jego asystentem. 26 sierpnia 2024 roku Łobodzińskiego zwolniono, a Grzegorczyk poprowadził zespół tymczasowo. W pierwszym meczu, w Legnicy z Miedzią, Arka wygrała 2:1 po bramce w doliczonym czasie. Arka punktowała znakomicie, ale klub już w trakcie rundy dogadał się z Dawidem Szwargą: wiadomość o tym pojawiła się 6 października 2024 roku, kilka godzin po wygranej 6:0 z Odrą Opole. Grzegorczyk poprowadził zespół do końca rundy i 9 grudnia wygrał w Łodzi z ŁKS 2:0, a 2 stycznia 2025 roku rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. Arka skończyła sezon awansem do Ekstraklasy pod wodzą Szwargi. Grzegorczyk nazywał tę decyzję klubu precedensem i szokiem, a okres w Gdyni, jak mówił, sporo go kosztował.
W styczniu 2025 roku został asystentem Roberta Kolendowicza w Pogoni Szczecin, klubie z rodzinnych stron, w którym zawsze chciał pracować. Była to jego pierwsza praca na poziomie Ekstraklasy. Po zwolnieniu Kolendowicza we wrześniu 2025 roku poprowadził zespół tymczasowo; w pierwszym meczu Pogoń przegrała u siebie 3:4 z Lechią Gdańsk. Po przyjściu Thomasa Thomasberga został jego asystentem. Rozstano się w kwietniu 2026 roku, po porażce 1:2 z Lechem Poznań; Grzegorczyk nie mógł pożegnać się z zespołem, a Thomasberg mówił później, że nie chciał jego odejścia. Latem 2026 roku spędził tydzień na stażu w Bayerze Leverkusen.
27 września 2026 roku wrócił do Arki Gdynia jako pierwszy trener po Marku Jarolimie, gdy klub był w strefie spadkowej I ligi. Latem do Gdyni trafiło szesnastu nowych zawodników, a z drużyny, którą prowadził w 2024 roku, zostało czterech.
Najchętniej odwołuje się do Jürgena Kloppa i Ralfa Rangnicka: gegenpressing, szybka reakcja po stracie, doskok, zamykanie linii podania i odbiór na połowie rywala. Przez ponad osiem lat pracował w Niemczech i, jak mówi, ta piłka jest mu bliska. Po powrocie do Arki zapowiadał, że zmiana potrwa, bo piłkarze przez trzy miesiące grali inaczej. Chce, żeby zespół wykorzystywał przestrzenie i nie bronił nisko. W Arce jesienią 2024 roku korzystał z dwóch ustawień: 4-4-2 i 4-1-4-1.
Pracuje intensywnie i wymaga od piłkarzy dużo, ale zależy mu na dobrym kontakcie z nimi i na kompetencjach miękkich. Przekaz ma być prosty, tak żeby zawodnicy wszystko rozumieli. Mówi, że trener jest „złodziejem pomysłów” innych szkoleniowców, a wzorem w kontakcie z piłkarzami jest dla niego Carlo Ancelotti. Pracę trenera opisuje zespołowo i zgadza się z Markiem Papszunem, że jest się tak dobrym, jak dobry jest sztab. W Arce w 2024 roku zaczął od rozmów z piłkarzami i pracy mentalnej, potem był plan na przeciwnika i szybkie korekty ustawienia.
Wcześniej uchodził za pracoholika i przyznawał, że cierpiała na tym rodzina. Po kursie UEFA Pro, na którym zapamiętał słowa Dariusza Pasieki, że żaden prezes nie chce trenera pracującego dwadzieścia cztery godziny na dobę, uczy się trzymać balans. Jako asystent w Arce, jak mówił, miał spokój, by przyglądać się pracy całego sztabu bez odpowiedzialności pierwszego trenera. Z napastnikiem Karolem Czubakiem pracował indywidualnie: oprócz goli wymagał od niego pracy w pressingu.
„Trener w pewnym sensie jest złodziejem pomysłów innych szkoleniowców.” (Goal.pl, listopad 2024)
„Chodzi mi o styl takich trenerów, jak Rangnick czy Klopp, i gegenpressing, szybką reakcję po stracie piłki, doskok, zamknięcie linii podania, dążenie do odbioru na połowie przeciwnika.” (Przegląd Sportowy Onet, październik 2026)
3
mecze
1,00
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 0 remisów, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 20261 liga | 1 liga | 3 | 1-0-2 | 1,00 | |
| 2025Ekstraklasa | Ekstraklasa | 3 | 1-0-2 | 1,00 | |
| 20241 liga | 1 liga | 14 | 10-2-2 | 2,29 | |
| 20221 liga | 1 liga | 10 | 1-4-5 | 0,70 | |
| 2018–2020 | Neustrelitz |
sobota, 24 października · 1 liga, 12. kolejka
czwartek, 29 października · Puchar Polski, 1/16 finału





