
Wychowanek niemieckiej szkoły trenerów, który w sezonie 2021/2022 doprowadził Lechię Gdańsk do 4. miejsca i europejskich pucharów.
Tomasz Kaczmarek urodził się 20 września 1984 roku we Wrocławiu. W wieku dziewięciu lat wyjechał z rodzicami do Niemiec i dorastał w Kolonii. Jako nastolatek próbował sił w juniorach Bayeru Leverkusen i Legii Warszawa, a potem grał w niższych ligach niemieckich w SpVg Porz i FC Junkersdorf. Karierę zakończył w 2008 roku i mówi, że był to słuszny wybór: nie wyszedł poza Oberligę, więc wolał zająć się kierowaniem zespołami.
Studiował w Deutsche Sporthochschule w Kolonii i skończył Akademię Hennesa Weisweilera, w której uczyli się także Jürgen Klopp, Thomas Tuchel i Hansi Flick. Jej renomę traktuje z dystansem: więcej, jak twierdzi, nauczył się z pracy, przegranych meczów i ludzi spotkanych po drodze niż z samej kolońskiej szkoły. Pracę dyplomową pisał w Los Angeles, w akademii fitnessu Athletes' Performance Marka Verstegena. Siedziba amerykańskiej federacji mieściła się w tym samym budynku, a selekcjoner reprezentacji USA Bob Bradley wpadał na zajęcia. Tak się poznali, a po powrocie do Niemiec Kaczmarek utrzymywał z nim stały kontakt.
Pracę trenerską zaczął w 2011 roku w Bonner SC. Rok później, mając 28 lat, został asystentem Bradleya w reprezentacji Egiptu i pracował tam od stycznia 2012 do listopada 2013 roku. Egipt w czasie arabskiej wiosny był dla niego, jak mówi, doświadczeniem formującym na lata. Bradley zajmował się całością, a Kaczmarek indywidualnościami, wśród nich 18- czy 19-letnim Mohamedem Salahem, który nie mówił wtedy w żadnym innym języku niż arabski. Salah cenił tę współpracę na tyle, że prosił o jej kontynuowanie, także gdy Bradley przestał być selekcjonerem. Kaczmarek odmówił, bo chciał pracować na własny rachunek. Nie nauczył się wtedy arabskiego i do dziś żałuje, że zna po arabsku tylko 10–15 zdań. W 2014 roku poszedł za Bradleyem do norweskiego Stabæk IF. W tym samym roku Lechia Gdańsk prowadziła z nim zaawansowane rozmowy, ale bez licencji UEFA Pro nie mógł objąć polskiego klubu na tym poziomie.
W styczniu 2015 roku objął jako pierwszy trener czwartoligową Viktorię Köln. Zespół zajął pod jego wodzą trzecie miejsce wiosną 2015 roku i ponownie w całym sezonie 2015/2016. Klub rozstał się z nim latem 2016 roku, bo nie wierzył, że da się pogodzić pracę z kursem Fußball-Lehrer. W grudniu 2016 roku został przedstawiony jako trener walczących o utrzymanie Stuttgarter Kickers. W marcu 2017 roku ukończył kurs Fußball-Lehrer, czyli niemiecką drogę do licencji UEFA Pro, a z Kickers odszedł w październiku 2017 roku.
Jesienią 2018 roku Zagłębie Sosnowiec, beniaminek ekstraklasy, było bliskie podpisania z nim kontraktu, ale ostatecznie się nie dogadali. Pod koniec października 2018 roku Kaczmarek objął trzecioligową Fortunę Köln po Uwe Koschinacie, który prowadził ją przez siedem i pół roku. Mówi, że nie miał pełnego przekonania, że w Sosnowcu odniesie sukces, a Fortuna leżała pięć kilometrów od jego domu i rodzina nie musiała się przeprowadzać. Zaczął od porażek 0:7 i 0:6 oraz bilansu 0:16 w czterech pierwszych meczach, a pierwszego gola zespół strzelił w siódmym spotkaniu. Jak sam przyznaje, chciał za szybko zmienić zbyt wiele rzeczy w drużynie, która nie była na to przygotowana. Wyszedł z kryzysu dzięki mnóstwu rozmów indywidualnych z piłkarzami i zespół przestał przegrywać. Fortuna zwolniła go w kwietniu 2019 roku, gdy zajmowała 17. miejsce, a do końca sezonu zostawało pięć kolejek. Kaczmarek uważa to za błąd właściciela i nazywa najtrudniejszym momentem zawodowego życia, ale twierdzi też, że dzięki tym doświadczeniom zaczął w Lechii zupełnie inaczej.
W styczniu 2020 roku wrócił do Polski jako asystent Kosty Runjaicia w Pogoni Szczecin. Pracowali razem do sierpnia 2021 roku, a Pogoń zakończyła sezon 2020/2021 na trzecim miejscu. W szatni mówiono o nim „tłumacz Runjaicia”, bo często przekładał słowa Niemca na polski, ale w sztabie odpowiadał za taktykę. W duecie był dobrym policjantem i przyjacielem piłkarzy. Jeszcze przed Pogonią odbył trzytygodniowy staż w Red Bull Salzburg u Jessego Marscha, podczas którego codziennie przesiadywał w jego gabinecie i wchodził do szatni. Odbywał też staż u Juliana Nagelsmanna.
1 września 2021 roku został trenerem Lechii Gdańsk po Piotrze Stokowcu, którego klub zwolnił po remisie z Radomiakiem. Zadebiutował remisem 2:2 z Wisłą w Krakowie, tracąc wyrównującego gola w 97. minucie, a potem zespół wygrał cztery kolejne mecze ligowe. We wrześniu został trenerem miesiąca Ekstraklasy. Sezon 2021/2022 Lechia skończyła na czwartym miejscu, co dało jej udział w eliminacjach Ligi Konferencji. Wyeliminowała w nich Akademiję Pandev z Macedonii Północnej i odpadła w drugiej rundzie z Rapidem Wiedeń. Pod koniec sierpnia 2022 roku, po porażce 0:3 z Lechem Poznań, klub zakończył z nim współpracę. Lechia była wtedy ostatnia w tabeli.
10 kwietnia 2023 roku został trenerem FC Den Bosch z holenderskiej drugiej ligi, z dwuletnim kontraktem. Po obejrzeniu trzech meczów zespołu powiedział menedżerowi, że nie widział jeszcze tak słabej drużyny i że Lechia wygrałaby z nią 10:0. W kwietniu 2024 roku klub odsunął go od zespołu na pięć kolejek przed końcem sezonu, gdy zajmował 19. miejsce. Nowi inwestorzy chcieli zmienić styl gry. Dwa miesiące później został asystentem Carla Hoefkensa w NAC Breda, beniaminku Eredivisie, i pracował tam przez dwa sezony.
W czerwcu 2026 roku wrócił do Polski i objął Radomiak Radom po Bruno Baltazarze, z kontraktem do 2029 roku. Wygrał pierwszy mecz z Wieczystą Kraków, a potem zespół przegrał trzy kolejne mecze. Pracował tam do 8 września 2026 roku, kiedy Raków Częstochowa po siedmiu porażkach na starcie sezonu wykupił go z Radomiaka na miejsce Dawida Kroczka. W Rakowie wygrał z Motorem Lublin i Wieczystą Kraków, a przegrał z Zagłębiem Lubin, Koroną Kielce i GKS Katowice. Raków zwolnił go 19 października 2026 roku, po ponad miesiącu pracy.
Do Lechii przyszedł z przekonaniem, że zespół ma atakować, grać kombinacyjnie i przejąć inicjatywę także wtedy, gdy prowadzi. Zamiast oddawać piłkę po zdobyciu gola, drużyna miała dalej bronić wysoko i kontrolować mecz. Pierwszą zmianą było odwrócenie trójkąta w środku pola: zrezygnował z klasycznej „szóstki” i wystawiał „dziesiątkę”, a niżej grali piłkarze, którzy nie są stricte defensywni, jak Jarosław Kubicki i Maciej Gajos. Lechia stwarzała dzięki temu więcej sytuacji, kreowała więcej kluczowych podań i atakowała pole karne większą liczbą zawodników. Wiosną 2022 roku zmienił organizację ataku na romb z dwoma napastnikami i ofensywnym pomocnikiem. Sam przyznaje, że drużyna nie potrafiła jeszcze utrzymać najlepszego poziomu przez 90 minut, a zmiana nawyków wymagała czasu.
Mówi, że nie ma modelu gry, który można przenosić z klubu do klubu. Styl ma wynikać z umiejętności zawodników, więc w Radomiaku inaczej niż w Lechii grał zwykle czwórką obrońców z jednym defensywnym pomocnikiem (4-1-4-1), w średnim bloku bronił w 4-4-2, a w ataku ustawiał wysoko skrzydłowych. Duży nacisk kładł tam na stałe fragmenty gry. Za nie odpowiadał w sztabie Daniel Wojtasz. W Rakowie zapowiedział, że niekoniecznie będzie grał systemem 3-4-3, a w meczach ligowych ustawiał zespół różnie, m.in. 3-4-3, 3-4-1-2 i 4-2-3-1. Chciał, żeby zespół dominował z piłką i bez niej, grał jak najwięcej po ziemi, a jedyną niezmienną cechą pozostała intensywność. Jesienią 2026 roku jego Raków dobrze zaczynał mecze, z pressingiem i wejściami w pole karne, ale miał problem z utrzymaniem poziomu przez 90 minut.
Z Marscha wziął sposób komunikowania: przy odprawach pokazuje piłkarzom częściej dobre sceny z treningu niż złe. Po doświadczeniach z Fortuny nie chce być trenerem, który wszystko krytykuje, i woli być dla zawodników „drogowskazem”. W Lechii treningi opierał na ćwiczeniach z piłką, które odwzorowują sytuacje meczowe, więc to, co piłkarze ćwiczyli w tygodniu, prawie bez zmian wracało w meczu. Publicznie krytykuje podglądanie treningów rywali, nazywając je formą oszustwa, a polskim trenerom zarzuca, że za często są bardziej analitykami niż liderami zespołu. Razem z kolegami współtworzył Instytut Ekspertyzy Sportowej, który ma przygotowywać trenerów do zawodu. Mówi po niemiecku, polsku i angielsku.
„Nie mam modelu gry. Jest styl piłki nożnej, w który wierzę, ale on musi być zawsze dopasowany do umiejętności moich piłkarzy” (Meczyki.pl, październik 2026)
„Nie chcę być tym gościem, który wszystko lepiej wie, który wszystko krytykuje. Chcę być dla nich wsparciem, drogowskazem” (Weszło, październik 2021)
5
meczów
1,20
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 0 remisów, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2026Ekstraklasa | Ekstraklasa | 5 | 2-0-3 | 1,20 | |
| 2026Ekstraklasa | Ekstraklasa | 8 | 3-2-3 | 1,38 | |
| 2023–2026 | Den Bosch | ||||
| 2021–2022Ekstraklasa | Ekstraklasa | 36 | 16-6-14 | 1,50 | |
| 2018–2019 | Fortuna Koln |




