Arka Gdynia przechodzi obecnie bardzo trudny okres. Notuje bardzo słabe wyniki, zmieniła trenera, a teraz znalazła się nawet w strefie spadkowej Betclic 1. Ligi. Przed Arką na horyzoncie derbowy mecz z Lechią Gdańsk, która jest w zgoła odmiennej dyspozycji. Gdyńscy kibice grzmią i nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż zwycięstwo nad rywalem zza miedzy.
Arka Gdynia w strefie spadkowej
Arka Gdynia przed sezonem i jeszcze na jego starcie była stawiana jako jeden z faworytów do wywalczenia awansu do ekstraklasy. Po 10. kolejce jednak „Arkowcy” znaleźli się w strefie spadkowej Betclic 1. Ligi. W Gdyni nawet w najczarniejszych scenariuszach nikt nie zakładał takiego obrotu spraw. „Żółto-Niebiescy” w trakcie przerwy reprezentacyjnej zmienili trenera i oczekiwali zdecydowanej poprawy gry i wyników. Tomasz Grzegorczyk w swoim pierwszym ligowym meczu po powrocie do Gdyni zanotował jednak porażkę z Polonią Warszawa. Inne wyniki w minionej już kolejce Betclic 1. Ligi ułożyły się tak, że Arka Gdynia znalazła się w strefie spadkowej. Różnice punktowe na tym etapie sezonu są bardzo niewielkie i zaledwie jedno zwycięstwo może sprawić, że Gdynianie będą w środku tabeli. Jednak Arka nie wygrała ligowego meczu od 6 kolejek. Ostatnie 3 punkty zdobyła 17 sierpnia, kiedy to pokonała Puszczę Niepołomice 3:0. Od tamtego czasu coś w Arce przestało funkcjonować i wygląda to aktualnie bardzo źle.

Trudne zadanie przed Tomaszem Grzegorczykiem
Tomasz Grzegorczyk wrócił do Gdyni po niecałych dwóch latach i nie zaliczył udanego debiutu. W pierwszym swoim meczu o punkty po powrocie do Arki uległ przed własną publicznością Polonii Warszawa 1:2. Jego podopieczni pokazali charakter i wolę walki tylko przez pierwsze 30 minut tego meczu. Później wrócili do takiej gry jak w ostatnich spotkaniach pod wodzą Marka Jarolima. Przed trenerem Grzegorczykiem bardzo trudne zadanie wydostania „Żółto-Niebieskich” z dołka. Patrząc jednak na dyspozycję większości piłkarzy Arki, może być ciężko. Tym bardziej że przed „Arkowcami” derby Trójmiasta z Lechią Gdańsk, która jest w zgoła odmiennej formie. Natomiast w następnej kolejce do Gdyni przyjedzie zespół Termalici, z którą ostatnio Arka nie ma dobrych wspomnień. To właśnie porażka u siebie ze „Słonikami” sprawiła, że „Żółto-Niebiescy” spadli z ekstraklasy. Tomasza Grzegorczyka czekają bardzo wymagające tygodnie, które pokażą, czy Arka jest jeszcze w stanie uratować ten sezon.
„Musicie wygrać derby!”
Kibice Arki po ostatniej porażce z Polonią Warszawa mieli dla piłkarzy bardzo prosty przekaz. Wykrzyczeli do nich, że teraz liczy się dla nich tylko i wyłącznie zwycięstwo w derbach Trójmiasta. Nie będzie to jednak łatwe z kilku powodów. Po pierwsze Arka jest w bardzo słabej formie, a Lechia wręcz przeciwnie. W ostatnich 6 kolejkach Gdynianie nie wygrali ani razu. Zanotowali zaledwie 2 remisy, a aż 4 spotkania przegrali. Gdańszczanie z kolei w tym czasie wygrali aż 5 z 6 meczów. Po drugie, jak wszyscy dobrze wiedzą, „Arkowcy” mają bardzo słaby bilans meczów derbowych na wyjeździe. Nie wygrali w Gdańsku ligowego spotkania od 52 lat. Ostatnie zwycięstwo wywalczyli w kwietniu 1974 roku, kiedy to pokonali Lechię 1:0 po bramce Adama Mięciela. Nic nie wskazuje na to, że teraz mieliby tę fatalną passę przełamać. Kibice Arki liczą jednak na to, że podopieczni Tomasza Grzegorczyka będą zmotywowani jak nigdy i pokonają swojego odwiecznego rywala.












