
Bytomianin, który z Jagiellonią i Cracovią zdobył Puchar i Superpuchar Polski, a w latach 2023–2025 prowadził reprezentację.
Michał Probierz urodził się 24 września 1972 roku w Bytomiu, w dzielnicy Łagiewniki. Do pierwszego klubu, ŁKS Łagiewniki, nie przyjęto go od razu, bo był za młody i za chudy do trampkarzy. Stał za bramką, patrzył na trening i płakał. Koledzy z drużyny pamiętają go z piłką pod pachą, z żonglerką i trikami, oraz z getrami podciągniętymi, jak mówiono, po sam kark. Następnie grał w Rozbarku Bytom, gdzie najważniejszym trenerem był Janusz Dramski, i w Gwarku Zabrze. W Zabrzu uczyła go nauczycielka polskiego, która po jego wyjazdach na zgrupowania kadr młodzieżowych poradziła mu, żeby dużo czytał, bo jeszcze w wieku 16 lat mówił prawie wyłącznie po śląsku. Książki zostały mu na całe życie. Do dziś ma ulubiony antykwariat w Białymstoku, gdzie mieszka.
Jako piłkarz zaczynał w Ruchu Chorzów, którego był kibicem od dziecka. To trener Edward Lorens sprawił, że zaczął myśleć o pracy trenerskiej. W latach 1993–1997 grał w Niemczech, w Bayerze Uerdingen i w SG Wattenscheid 09, z którym zaliczył trzy mecze w Bundeslidze. W Wattenscheid zaczął też trenować młodzież, a pierwszy kurs trenerski zrobił w Niemczech. Dlatego mówi żartem, że reprezentuje nie polską, tylko niemiecką myśl szkoleniową.
Od 1997 roku występował w Górniku Zabrze, jako prawy pomocnik lub obrońca. Trener Jan Żurek przesunął go na prawą stronę i wspomina, że w meczu z ŁKS Łódź, ówczesnym mistrzem Polski, Probierz podszedł do rzutu karnego z raną w kolanie i strzelił gola. W Zabrzu prowadził też trampkarzy, a w sezonie 2003/2004 był grającym asystentem trenera. Potem grał jeszcze w Pogoni Szczecin i Widzewie Łódź. Karierę zakończył w 2005 roku po zerwaniu więzadeł krzyżowych, z 260 meczami w Ekstraklasie.
Pierwszą samodzielną pracę podjął 6 października 2005 roku, jako 33-latek. Polonia Bytom była przedostatnia w tabeli drugiej ligi (dzisiejszej pierwszej), grała na obiekcie Ruchu Radzionków, bo jej stadion przebudowywano. Utrzymała się po barażach. Latem 2006 roku objął Widzew Łódź i w Ekstraklasie zadebiutował porażką z GKS Bełchatów. Sezon 2006/2007 skończył na 12. miejscu, we wrześniu 2007 roku stracił pracę po słabym starcie kolejnego. W grudniu wrócił do Polonii, utrzymał ją w Ekstraklasie i po sezonie odszedł.
Największe sukcesy przyszły w Jagiellonii Białystok (od czerwca 2008 roku). W klubie pracował z Cezarym Kuleszą, najpierw doradcą zarządu, od stycznia 2010 roku prezesem, a później prezesem PZPN. W sezonie 2009/2010 drużyna skończyła ligę na 11. miejscu, ale wygrała Puchar Polski, pierwszy w historii klubu. W lipcu 2010 roku Jagiellonia pokonała Lecha Poznań 1:0 w Superpucharze, a w eliminacjach Ligi Europy dopiero w trzeciej rundzie odpadła z Arisem Saloniki. Sezon 2010/2011 zakończyła na 4. miejscu. Probierz odszedł w lipcu 2011 roku, po porażce z kazachskim Irtyszem Pawłodar w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy.
Kolejne dwa lata to krótkie epizody, często kończone przez niego samego. We wrześniu 2011 roku przejął ŁKS Łódź z jednym punktem na koncie, w siedmiu meczach zdobył 13 punktów i wyprowadził klub na 11. miejsce. W listopadzie przeszedł do greckiego Arisu Saloniki, gdzie piłkarze nie dostawali pensji od siedmiu miesięcy. Na początku stycznia 2012 roku wygłosił do nich przemowę i zapowiedział, że zostaje, ale kilka dni później rozstał się z klubem. Od 1 marca 2012 roku prowadził Wisłę Kraków i 1 października podał się do dymisji na konferencji po porażce 0:2 z Piastem Gliwice. 14 listopada przejął ostatni w tabeli GKS Bełchatów, a 21 grudnia zrezygnował: według niego ustalenia z właścicielem o budowie zespołu przestały obowiązywać. „Nie będę się kompromitował”, powiedział. Podobnie skończył się w styczniu 2022 roku dwudniowy pobyt w Bruk-Bet Termalice Nieciecza: Probierz drogą mailową poprosił o rozwiązanie umowy, bo klub zerwał wcześniejsze ustalenia.
W Lechii Gdańsk (od czerwca 2013 roku) zaczął od remisu 2:2 z FC Barceloną w meczu pokazowym na Stadionie Gdańsk. Przez dziewięć kolejek Lechia nie przegrała, potem przyszły wysokie porażki, a na początku 2014 roku klub przejął nowy właściciel, Franz-Josef Wernze. Probierz stracił pracę po odpadnięciu z Pucharu Polski z Jagiellonią. W Gdańsku dawał szanse młodym Pawłowi Dawidowiczowi i Przemysławowi Frankowskiemu.
Z Lechii wrócił do Jagiellonii: zastąpił Piotra Stokowca w kwietniu 2014 roku, po dwóch tygodniach bezrobocia. W sezonie 2014/2015 zajął z klubem 3. miejsce. Wiosną 2016 roku zespół nieudolnie walczył jeszcze o grupę mistrzowską, a po porażce 0:3 z Podbeskidziem Probierz wdał się w pyskówkę z kibicami pod trybunami. Rok później Jagiellonia, z Konstantinem Vassiljevem i Cillianem Sheridanem, prowadziła w tabeli przez połowę sezonu i do ostatnich minut walczyła o mistrzostwo. W ostatniej kolejce przegrywała z Lechem 0:2, wyrównała na 2:2 i zdobyła wicemistrzostwo, najlepszy wynik w historii klubu. Jego odejście było wiadome jeszcze przed końcem sezonu, formalnie rozstał się z klubem w czerwcu 2017 roku.
Od 21 czerwca 2017 roku prowadził Cracovię. Zaczął od serii jedenastu meczów bez zwycięstwa. W styczniu 2019 roku został też wiceprezesem do spraw sportowych. Właściciel klubu, Janusz Filipiak, tłumaczył, że po złych doświadczeniach z konfliktami dyrektora sportowego z trenerem woli „model angielski”, w którym jedna osoba odpowiada za całą sekcję piłkarską. Probierz decydował o transferach, zatrudniał głównie obcokrajowców i dużo rotował składem. W 2020 roku Cracovia wygrała Puchar Polski, pierwszy w swojej historii, a potem Superpuchar. Dwa razy awansowała do eliminacji europejskich pucharów, raz za sprawą pozycji w lidze, raz dzięki Pucharowi Polski. W styczniu 2021 roku, po porażce z Wartą Poznań, publicznie zrezygnował z obu funkcji, ale Filipiak dymisji nie przyjął. 9 listopada 2021 roku, po przegranych derbach Krakowa z Wisłą, klub i Probierz rozstali się za porozumieniem stron. Filipiak przyznał później, że oddanie trenerowi władzy nad pierwszą drużyną, skautingiem i akademią było błędem.
4 lipca 2022 roku Probierz został selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 21. Po zwolnieniu Fernando Santosa Kulesza powierzył mu 20 września 2023 roku kadrę seniorów. Przedstawiając się, zapowiedział, że chce zawodników, którzy grają do przodu, zdobywają teren i wygrywają pojedynki. Debiutował 12 października na Wyspach Owczych. Awans na Euro 2024 wywalczył w marcu 2024 roku, wygrywając baraż z Walią w Cardiff po bezbramkowym remisie i rzutach karnych. Na turnieju w Niemczech Polska odpadła po dwóch meczach, a w Lidze Narodów po raz pierwszy w historii spadła z dywizji A. W czerwcu 2025 roku odebrał opaskę kapitana Robertowi Lewandowskiemu, który odpowiedział, że nie zagra w kadrze pod jego wodzą. 10 czerwca Polska przegrała 1:2 z Finlandią w eliminacjach mistrzostw świata, a dwa dni później Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera. Zastąpił go Jan Urban.
Od tego czasu nie prowadzi drużyny. 27 maja 2026 roku poprowadził „Resztę świata” w pokazowym meczu z Polską Adama Nawałki we Wrocławiu.
Zespoły Probierza przenoszą na boisko jego temperament. Asystent Lecha Poznań Mirosław Kmieć opisał w 2016 roku Jagiellonię jako drużynę agresywną, mobilną, szybko podejmującą decyzje i groźną z kontrataku, z pomocnikami średnio o wzroście 170 cm. Cracovia grała najczęściej czwórką obrońców, najchętniej w ustawieniu 4-1-4-1, z jednym defensywnym pomocnikiem, a także w 4-4-2 i 4-2-3-1. Podstawą było wybieganie i szybkie przejście z obrony do ataku, a nie piękna gra. W reprezentacji od pierwszego meczu postawił na trzech środkowych obrońców. Na Euro 2024 głównym systemem było 3-5-2, alternatywami 3-4-3 i 4-4-2. Na treningach najwięcej czasu poświęcał wysokiej obronie z pressingiem, atakowi pozycyjnemu i atakowi w przestrzeń, uderzeniom z dystansu i stałym fragmentom. Krytycy, jak Ryszard Komornicki, zarzucali mu, że nie ma w Polsce trzech tak szybkich stoperów, a wahadłowi to w rzeczywistości skrzydłowi.
Pracuje od szóstej rano, mówi Filipiak, i „żyje piłką od rana do wieczora”. Jest wymagający i trzyma szatnię krótko, ale po treningu potrafi rozluźnić atmosferę. Andrzej Niewulis z Jagiellonii wspomina, że zostawał z piłkarzami na zakłady o cukierka, kawę lub obiad, czy trafi w słupek, poprzeczkę albo okienko. W autokarze na mecze wyjazdowe zawsze miał książkę. Z piłkarzami lubił grać o książki w dośrodkowania i strzały w poprzeczkę. Krytykował reformę Ekstraklasy z podziałem punktów, bo jego zdaniem każdy trener ryzykuje pracą i dlatego nie stawia na młodzież. Filipiak opisuje go jako sprawnego menedżera z mocną osobowością, a nie autokratę.
Konferencje prasowe są u niego osobnym gatunkiem. W 2014 roku, po remisie 2:2 z Lechią, wygłosił je po niemiecku i sam tłumaczył na polski, protestując przeciw przesadnej obecności zagranicznych trenerów w Ekstraklasie. Trenerowi Legii Henningowi Bergowi wręczył rozmówki polsko-norweskie. W 2017 roku przed meczem z Lechem przyszedł w różowych okularach, żeby „polska piłka w końcu przejrzała na oczy”, innym razem z doniczką i workiem ziemi, żeby pokazać, że szkolenie wymaga czasu. Słowa po meczu z Legią w 2015 roku, gdy rywal dostał w doliczonym czasie karnego, o pójściu do domu i whisky stały się w polskim futbolu synonimem bezradności. Z podobieństwa do Pepa Guardioli żartuje, że różnica polega na tym, że on mógł poprowadzić Barcelonę najwyżej na konsoli.
„Nie cofaliśmy się, graliśmy agresywną i ofensywną piłkę. Nie zawsze wychodziło, ale to jest droga, którą chcemy podążać.” (Sport.pl, lipiec 2024)
„Nasz zawód jest taki, że nie ma co tęsknić. Albo nas zatrudniają, albo nie.” (Kanał Sportowy, kwiecień 2026)
12
meczów
1,58
punktu na mecz
5
zwycięstw · 4 remisy, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2023–2025 | 12 | 5-4-3 | 1,58 | ||
| 2023 | |||||
| 2017–2021Ekstraklasa | Ekstraklasa | 130 | 54-31-45 | 1,48 | |
| 2014–2017 | |||||
| 2013–2014 | |||||
| 2012 | |||||
| 2012 | |||||
| 2011–2012 | |||||
| 2011 | |||||
| 2008–2011 |





