Villarreal w tym sezonie jest jedną z rewelacji Primera Division. W tabeli ligi hiszpańskiej zajmuje szóste miejsce, dotarł do półfinału Pucharu Króla i w tym momencie jest w 1/8 Ligi Europejskiej. Trzeba pamiętać, że „Żółta Łódź Podwodna” jeszcze dwa sezony temu grała w Segunda Division, dopiero przyjście trenera Marcelino zupełnie odmieniło drużynę Villarrealu.
Marcelino Garcia Toral urodził się 14 sierpnia 1965 roku. Jako piłkarz wielkiej kariery nie zrobił. Grał w czterech hiszpańskich klubach – Sportingu Gijon, Racingu Santander, Elche, a także w drużynie Levante. Rozegrał również kilka spotkań w młodzieżowych reprezentacjach „La Roja”.
Pierwszy swój klub, jako trener, poprowadził już w wieku trzydziestu dwóch lat, była to drużyna Lealtad. Następne lata spędził już jako szkoleniowiec Sportingu Gijon. Rozpoczął od trenowania rezerw, by później zostać trenerem pierwszej drużyny. Następnie prowadził Recreativo Huelva, Racing Santander, Real Saragossa, Levante i Sevillę. Po dosyć kiepskim okresie spędzonym w Sevilli, gdzie w dwudziestu siedmiu spotkaniach odniósł tylko dziewięć zwycięstw, został dosyć niespodziewanie trenerem Villarrealu.
Z Villarrealem podpisał kontrakt w styczniu 2013 roku. „Żółta Łódź Podwodna” zajmowała wtedy siódme miejsce w rozgrywkach Segunda Division i przed trenerem Marcelino postawiono zadanie awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Cel ten został osiągnięty. Villarreal zajął drugie miejsce i awansował do Primera Division. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że była to zasługa Marcelino. Zespół pod jego wodzą prezentował się bardzo dobrze, dużo lepiej niż przez poprzednią część sezonu.
W sezonie 2013/2014 Villarreal zajął szóste miejsce, co zaowocowało awansem do Ligi Europejskiej. Był to bardzo duży sukces drużyny, która dopiero co powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wtedy nikt już nie miał wątpliwości, że Marcelino jest właściwym człowiekiem na stanowisku trenera.
W tym sezonie „Żółta Łódź Podwodna” pokazuje, że już na stałe wraca do czołówki Primera Division. Podopieczni Marcelino prezentują się bardzo dobrze, grają ładny dla oka, skuteczny futbol. Szóste miejsce i tylko jeden punkt straty do Sevilli pokazują, że są oni w ścisłej czołówce i będą się bili o miejsca premiowane awansem do europejskich pucharów.

Drużyna Villarrealu w tym sezonie nie ma żadnych kompleksów. W każdym meczu stara się prezentować swój styl gry. Nie boi się żadnego przeciwnika. Za przykłady można dać spotkania z tej rundy przeciwko Barcelonie czy Realowi. Dawno nie widziałem drużyny, która by tak dobrze prezentowała się na Camp Nou. Nie chodzi tu tylko o grę obronną, ale także o ofensywę. Podopieczni Marcelino stworzyli sobie bardzo dużo sytuacji do zdobycia gola w tamtym spotkaniu i byli bardzo blisko wywiezienia choćby punktu z Barcelony. Pochwalić ich trzeba także za mecz z ostatniego weekendu z Realem Madryt. Villarreal zremisował tamto spotkanie i to bardzo zasłużenie. Przy odrobinie szczęścia mógł wywieźć z Madrytu nawet trzy punkty.











