Szachtar Donieck był w swojej grupie Ligi Mistrzów gorszy nawet od mołdawskiego Sheriffa Tyraspol. Podopieczni Roberto De Zerbiego pierwszy raz od sezonu 2011/2012 nie wystąpią więc w rundzie wiosennej europejskich pucharów.
Mało kto, a tak naprawdę pewnie nikt, spodziewał się, że aktualny mistrz Mołdawii będzie czymś więcej niż tylko chłopcem do bicia. Ostatecznie podopieczni ukraińskiego trenera Jurija Wernyduba wygrali pierwsze dwa spotkania w fazie grupowej LM. Tym samym swoją przygodę z tegoroczną edycją od przegranej zaczął Szachtar.
Jak się później okazało, inauguracyjna porażka nie była jedynie wypadkiem przy pracy. Wicemistrz Ukrainy zdołał później zdobyć jedynie dwa punkty, remisując z Interem Mediolan oraz w rewanżowym spotkaniu z Sheriffem.
W ten sposób „Górnicy” pierwszy raz w historii swoich występów w LM nie wygrali ani jednego meczu w fazie grupowej. Od dekady nie kończyli także swojej przygody z europejskimi pucharami tak wcześnie. Na dodatek ostatni raz w sezonie 2011/2012 mieli tak niski współczynnik w klubowym rankingu UEFA.
Dramatyczna skuteczność
Już wcześniej było wiadomo, że rywalizacja z Sheriffem nie zmieni układu sił w tabeli i to mołdawski klub zagra wiosną w Lidze Europy. Szachtar chciał więc jedynie wyjść z całej sytuacji z twarzą. I bez wspomnianego braku zwycięstwa na swoim koncie.
Ostatecznie trener pomarańczowo-czarnych zaskoczył kibiców doborem składu. Zabrakło w nim bowiem miejsca dla kilku czołowych zawodników zespołu. Szachtar powszechnie kojarzony jest ze stawianiem na Brazylijczyków, a tymczasem spotkanie od pierwszej minuty zaczęło siedmiu zawodników z ukraińskim paszportem.
Ukraiński wicemistrz rzucił się od początku do ataku, dlatego można było odnieść wrażenie, że Mołdawianie przez pierwsze pół godziny nawet nie wyszli ze swojej połowy. Napór Szachtara przyniósł jednak skutek dopiero w 42. minucie, gdy do siatki trafił Fernando.
Brak skuteczności był przekleństwem „Górników” przez całą fazę grupową LM. Tylko we wczorajszym meczu z Sheriffem piłkarze Szachtara oddali 20 strzałów (w tym trzy celne) na bramkę przeciwnika. Ogółem w sześciu spotkaniach tych rozgrywek Ukraińcy zdobyli tylko dwie bramki po łącznie 81 strzałach.










