Stomil Olsztyn nie rozpoczął najlepiej sezonu 2022/2023. Zespół z Warmii grał bardzo nierówno. Jednak w połowie października ekipa trenera Grabowskiego ustabilizowała formę i rozpoczęła kapitalną serię, która wciąż trwa. Olsztynianie są obecnie niepokonani od 15 ligowych spotkań i zajmują lokatę w czołówce tabeli eWinner 2. Ligi. Czy uda im się kontynuować dobrą grę i awansować na zaplecze PKO Ekstraklasy?
„Duma Warmii” od 8 października 2022 roku nie zaznała goryczy porażki w eWinner 2. Lidze. Zespół trenera Grabowskiego w ostatnich 15 ligowych spotkaniach wygrywał dziewięciokrotnie, a sześciokrotnie remisował. W 2023 roku jako jedyny pozostaje niepokonany na drugoligowym poletku. Tak świetna seria wywindowała Stomil Olsztyn wysoko w górę tabeli. Cel, jakim jest powrót do Fortuna 1. Ligi, wydaje się być coraz bardziej realny.
Stomil Olsztyn stawia na szczelną defensywę
Stomil Olsztyn traci najmniej bramek w eWinner 2. Lidze. W 29 spotkaniach gola dał sobie strzelić tylko 27 razy. Na bramce świetnie spisuje się wypożyczony z Rakowa Częstochowa Jakub Mądrzyk. 20-latkowi prawie co spotkanie zdarza się wybronić sytuację stuprocentową. Już trzynaście razy zachował czyste konto i to właśnie w dużym stopniu dzięki niemu olsztynianie dysponują tak szczelną defensywą, która z kolei jest kluczem do dobrych wyników Stomilu.
– Stomil wygląda bardzo solidnie. Nie przegrał od piętnastu meczów. Gra opiera się głównie na szczelnej defensywie i neutralizowaniu najmocniejszych stron przeciwnika. Przez to spotkania olsztynian nie należą do najciekawszych, ale finalnie i tak broni ich wynik – charakteryzuje zespół Szymona Grabowskiego Dominik Pasternak – dziennikarz Sport.tvp.pl.
A to wszystko pomimo straty Jakuba Tecława zimą. Środkowy obrońca Stomilu imponował skutecznością na boiskach eWinner 2. Ligi. W 19 spotkaniach zdobył aż osiem bramek, co jak na stopera było kapitalnym wynikiem. Jego dyspozycja nie umknęła jednak uwadze silniejszych klubów i dlatego 23-latek zimą przeszedł do GKS-u Tychy. Na jego miejsce sprowadzono Huberta Sadowskiego, któremu udaje się go godnie zastąpić. W rundzie wiosennej zagrał na razie wszystkie spotkania od początku do końca. Zdobył również jedną bramkę.











