Maksymilian Hebel to zdecydowanie jedna z najważniejszych postaci Stali Stalowa Wola w ostatnich tygodniach. Po licznych odejściach z podkarpackiego klubu to właśnie on przejął rolę lidera zespołu i jednego z jego najlepszych zawodników. Wbrew krążącym plotkom pozostanie w klubie na dłużej. Wraz z nim ogłoszono również przedłużenie umowy z kapitanem drużyny. Łukasz Furtak, niczym przykładny kapitan, pozostaje na pokładzie swojego statku.
Zdecydowany lider
Można odnieść wrażenie, iż od rozpoczęcia sezonu Betclic 2. Ligi Hebel za każdym razem wpisywał się na listę strzelców po bardzo efektownych trafieniach. Nie bez powodu nadano mu przydomek „El Torpedo”. Łącznie w tym sezonie strzelił już siedem bramek w 12 ligowych spotkaniach. Warto podkreślić, że swój przydomek zawdzięcza temu, iż praktycznie każde jego trafienie jest efektowne i pada zza pola karnego.
W dniu spotkania z Sokołem Kleczew Stal na swoich profilach w mediach społecznościowych zapowiadała coś „wyjątkowego” i prosiła kibiców o przybycie na stadion. Teraz wiemy, co to takiego było. Przed pierwszym gwizdkiem na murawie pojawili się prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny wraz z prezesem Stali Marcinem Łopatką i oficjalnie ogłosili przedłużenie kontraktu. Hebel pozował do zdjęć ze swoją koszulką z numerem 2029.
Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek w jednym z wywiadów mówił, że trenował zaledwie z sześcioma kolegami z drużyny, ponieważ w klubie brakowało większej liczby zawodników. Stalówka skompletowała jednak kadrę na sezon w II lidze, a od momentu przejęcia obowiązków po Jarosławie Skrobaczu przez Mariusza Arczewskiego zdecydowanie podkręciła tempo. Zespół wygrał cztery z pięciu ostatnich meczów, a apetyt kibiców przy Hutniczej został zdecydowanie pobudzony.
Kapitan również zostaje
W ostatnim meczu z Sandecją bardzo poważnej kontuzji ścięgna Achillesa doznał Łukasz Furtak, kapitan zielono-czarnych. Uraz najprawdopodobniej wykluczy go z gry do końca sezonu, a tym samym Stalówka mocno ucierpi w defensywie. Furtak stanowił dotychczas podstawę obrony, a jego brak może wyhamować rozpędzony pociąg, jaki stworzył do tej pory Arczewski. Jego umowa również została przedłużona do 2029 roku.
Klub natomiast zachował się wobec swojego zawodnika wzorowo. Wyraził mu ogromne wsparcie w formie materiału wideo, w którym wypowiedzieli się wszyscy piłkarze i członkowie sztabu szkoleniowego. 31-latek podziękował później za okazane wsparcie w specjalnym materiale opublikowanym przez klub, w którym wystąpił wraz ze swoimi dziećmi. Sam zawodnik świętował urodziny trzy dni po tym feralnym spotkaniu.
Podczas ogłaszania przedłużenia umów obu piłkarzy zawodnicy mieli na sobie specjalne koszulki z napisem: „Furti, wracaj do zdrowia!”.
Przyszłość klubu
Po meczu z Sandecją dowiedzieliśmy się również, że Rada Miejska Stalowej Woli zdecydowała się wesprzeć swój klub dotacją w wysokości dwóch milionów złotych. Te pieniądze z pewnością pozwoliły lub przynajmniej ułatwiły zatrzymanie obu zawodników na kolejne trzy lata.
Być może jest to sygnał, że w Stalowej Woli gwiazdy będą pozostawać na dłużej. Na myśl przychodzi tutaj Jakub Jeleń, ale wszystko pokaże czas.










