Władze miasta Badia del Valles postanowiły uhonorować najlepszego piłkarza w historii tego 14-tysięcznego miasteczka. Od wczoraj stadion miejski w położonej na przedmieściach Barcelony Badii będzie nosił imię 22-letniego Sergio Busquetsa.
Stadion został oficjalnie nazwany wczoraj, podczas ceremonii na stadionie miejskim. Pomocnik Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, w towarzystwie swoich kolegów z drużyny, Xaviego Hernandeza i Pedro Rodrigueza oraz kierownika drużyny, Josepa Bertomeu, odebrał z rąk burmistrza, prezydenta CD Badia oraz innych przedstawicieli lokalnego samorządu podziękowania za promocję swojego rodzinnego miasteczka.

Busquets został wypatrzony przez skautów Barcelony, kiedy jako nastolatek grał dla CD Badia właśnie na tym stadionie. Późniejsza droga do pierwszej jedenastki „Blaugrany” była już tylko formalnością i od trzech lat gra on w pierwszej drużynie klubu ze stolicy Katalonii.
Podczas samej ceremonii nie zabrakło także słów wsparcia dla Erica Abidala, który, według Busquetsa, pokazał, że po operacji jest bardzo silny fizycznie i psychicznie. Tydzień nie zaczął się dobrze (wiadomość o chorobie Abidala), ale na szczęście później wszystko dobrze się potoczyło i teraz każde zwycięstwo dedykujemy właśnie jemu.
Pomocnik odniósł się także do ostatnich spotkań Barcelony, w których jego drużyna nie błyszczy skutecznością: – Są spotkania, w których liczą się bardziej umiejętności bramkarza i inne, w których strzelasz z łatwością. Nie dotyczy nas brak pewności siebie – to, co jest naprawdę ważne, to fakt, że stwarzamy sobie okazje strzeleckie i dlatego musimy być spokojni.
Tam nie powinno być Pedro Rodrigueza zamiast Pablo ?
:D