Gospodarze po raz drugi z rzędu stracili punkty, tym razem zaledwie remisując na własnym obiekcie z Granadą. Piłkarze z San Sebastian awansowali co prawda na czwarte miejsce w tabeli i mają tyle samo punktów co Valencia, ale zdecydowanie trudniejszy terminarz.
Gospodarze przystępowali do tego meczu niezwykle zmotywowani, bo ich bezpośredni rywal w walce o awans do Champions League wygrał swój mecz w weekend i miejscowi musieli zrobić to samo, aby utrzymać bezpieczną przewagę.

Mecz rozpoczął się dla nich znakomicie, już bowiem w 10. minucie za sprawą Agirretxe wyszli na prowadzenie. Ich radość nie trwała jednak zbyt długo, bo już po sześciu kolejnych minutach El Arabi doprowadził do remisu. Obie ekipy nie były zadowolone z takiego rezultatu i oglądaliśmy kilka prób z obu stron, ale wynik pozostawał bez zmian aż do końca pierwszej połowy, kiedy to po raz drugi na listę strzelców wpisał się Agirretxe.
Druga połowa rozpoczęła się od przewagi gospodarzy, którzy jak najszybciej chcieli podwyższyć rezultat. Po jednej z akcji byli bardzo bliscy powodzenia, ale piłka zatrzymała się tylko na słupku. W końcówce do ataków ruszyli goście, którzy szukali okazji do zdobycia chociażby punktu, który byłby niezwykle cenny w walce o utrzymanie. Ich upór przyniósł rezultat w doliczonym czasie gry, kiedy w ogromnym zamieszaniu Recio skierował piłkę do siatki.
Ten wynik oznacza, że gospodarze wrócili na czwarte miejsce w tabeli, ale przed nimi mecze z Sevillą, Realem Madryt i Deportivo La Coruna, a limit błędów już został wykorzystany. Goście zaś wykonali ogromny krok w kierunku utrzymania, które jest już coraz bliżej.