– Oddałbym swój mały palec, by móc zagrać w drużynie Johana – mówił swego czasu Quique Setien. Oddany „Cruyffista”, romantyk futbolu i człowiek doskonale rozumiejący to, czego kibice oczekują od gry Barcelony. 61-letni Hiszpan zastąpi na stanowisku Ernesto Valverde, a jego głównym zadaniem ma być przywrócenie pięknej piłki w stolicy Katalonii.
W Barcelonie szykuje się prawdziwa rewolucja i powrót do korzeni. Oto bowiem idealista i marzyciel zastępuje życiowego pragmatyka, dla którego najważniejszy zawsze był wynik. Quique Setien prezentuje skrajnie odmienne podejście do futbolu od Ernesto Valverde. Swego czasu mówił:
– Chcemy wygrywać, ale zwycięstwo musi być osiągnięte w odpowiedni sposób. Zawsze uważałem, że wygrywanie nie jest celem samym w sobie. Sądzę, że praca trenera polega na nadawaniu rzeczom pewnej kontynuacji.
Setien nigdy nie krył się z uwielbieniem do wielkiego patrona klubu z Camp Nou – Johana Cruyffa. To właśnie słynny holenderski Dream Team zainspirował Hiszpana do romantycznego patrzenia na futbol. Posiadanie piłki, ciągła wymienność podań, intensywny pressing i gra trójką obrońców. – Dopóki posiadasz piłkę, nie możesz stracić gola, chyba że samobójczego – lubił mawiać Quique Setien.
Setien jako piłkarz i trener
Zanim zajął się trenowaniem, Quique Setien przez 20 lat grał na hiszpańskich boiskach na pozycji pomocnika. Swoją karierę rozpoczynał w Racingu Santander, dla którego rozegrał 110 spotkań. Zadebiutował w sezonie 1977/1978, który jednocześnie był ostatnim rokiem Johana Cruyffa w Barcelonie. Nigdy jednak Setien nie miał okazji zmierzyć się ze swoim mentorem na boisku.
Później reprezentował barwy Atletico Madryt, z którym w 1985 roku wygrał Superpuchar Hiszpanii. Setien otarł się nawet o reprezentację Hiszpanii, z którą w 1986 roku pojechał na meksykański mundial. Tam nie rozegrał jednak ani jednego spotkania. Zakończył piłkarską karierę w 1996 roku, reprezentując barwy Levante, także niegdyś klubu Johana Cruyffa.
Karierę trenerską rozpoczął w 2001 roku, ale trochę czasu mu zajęło, zanim przybył do wielkiego futbolu. Podobnie jak w przypadku piłkarskiej kariery trenerkę zaczynał od pracy w Racingu Santander. Potem przez cztery lata prowadził Poli Ejido, a po drodze zaliczył nawet epizod z kadrą Gwinei Równikowej.
Hiszpan za największy sukces w karierze wskazuje pracę w Lugo, które zawdzięcza Setienowi awans do drugiej ligi hiszpańskiej w 2012 roku. Jednakże to dopiero pobyt w Las Palmas pozwolił mu otworzyć drzwi do wielkiej piłki. Gdy w 2017 roku Setien przechodził z Wysp Kanaryjskich do Betisu, Las Palmas było powszechnie znane ze swojej widowiskowej i miłej dla oka gry.











