Piłkarze Sevilli, którzy w środę wieczorem w finale Pucharu Króla wygrali na Camp Nou z Atletico 2:0, zadedykowali zdobyte trofeum swojemu zmarłemu przed niemal trzema laty koledze, Antonio Puercie.
Andaluzyjczycy wywalczyli cztery trofea w ciągu 18 miesięcy przed tragiczną śmiercią obrońcy (m.in. dwukrotnie sięgali po Puchar UEFA), jednakże po tym wydarzeniu nie było im dane ani razu wznieść jakiegokolwiek pucharu. W środę się to zmieniło, po emocjonującym spotkaniu sevillistas zdobyli Copa del Rey, czyli Puchar Króla, pokonując Atletico Madryt 2:0.
Prowadzenie uzyskał już w 5. minucie Diego Capel (atomowy strzał tuż przy słupku nie dał szans De Gei). Później Atletico zdecydowanie przeważało, jednak na drodze napastników „Rojiblancos”, a w szczególności Urugwajczyka Diego Forlana, stawał świetnie usposobiony tego dnia Andres Palop. W ostatnich minutach spotkania Andaluzyjczycy wyprowadzili zabójczą kontrę, po której Navas znalazł się sam na sam z golkiperem rywali, po czym obiegł go i mocnym strzałem na pustą bramkę ustalił wynik spotkania. Reprezentant Hiszpanii zadedykował zarówno bramkę, jak i zdobyty puchar Antonio Puercie:
– Zrobiliśmy to dla niego – stwierdził Navas.










