Trener Malagi nie był zadowolony z postawy swoich zawodników podczas środowego meczu z Realem Madryt. Chilijczyk miał jednak sporo pretensji do arbitra tego spotkania, który jego zdaniem popełnił kilka poważnych błędów.
Do tej sytuacji odniósł się na samym początku swojej wypowiedzi dla mediów: – Nie byliśmy równorzędnym rywalem, bo nie traktowano nas tak jak przeciwnika. Sędzia nie zauważył spalonego przy bramce Benzemy oraz wyrzucił z boiska Demichelisa, mimo iż on nawet nie dotknął Ronaldo.
Chilijczyk dodał, że jego zespół od początku był w nie najlepszej sytuacji w walce o Ligę Mistrzów, na co z pewnością miała wpływ niepewna sytuacja klubu: – Aby grać w Champions League, trzeba mieć stabilność, a my jej nie mamy, gdyż ponownie przeżywamy trudny okres. Chcieliśmy zagrać w Lidze Mistrzów, ale rzeczywistość zweryfikowała nasze plany i nie będziemy się już liczyć w walce o awans.
Na zakończenie Pellegrini przyznał, że był bardzo zadowolony z przyjęcia, jakie zgotowało mu Bernabeu: – Zawsze miałem dobre stosunki z kibicami Realu, sporo radości sprawiły mi ich okrzyki.