Marvin Avila z Gwatemali zdobył 2 gole w meczu, w którym jego reprezentacja narodowa pokonała odmłodzoną kadrę Meksyku 3:2. Mecz obfitował w nieprzyjemne, ostre sytuacje. Każda z drużyn kończyła mecz w dziewiątkę.
Pierwsza w meczu bramkę zdobyła reprezentacja Gwatemali. W 6 minucie dobre dośrodkowanie Marvina Avili wykorzystał z zimną krwią Rigoberto Gomez. Jednakże wkrótce role się odwróciły.

Meksykanie potrzebowali ledwie trzech minut na zdobycie dwóch goli. Najpierw w 30 minucie podawał Cesar Villaluz, a Carlos Vela nie miał problemów z pokonaniem Paulo Cesara Motty, zaś w 32 minucie ten pierwszy uderzył znakomicie lewą nogą z narożnika pola karnego.
Do przerwy podopieczni Hugo Sancheza prowadzili 2:1, jednak druga odsłona przyniosła całkowitą zmianę stylu gry u obu ekip, zresztą niekoniecznie na lepsze. Od 54 minuty oba zespoły stracili po jednym graczu. Awantura przy linii środkowej boiska między Villaluzem a Carlosem Ruizem zakończyła się w jedyny możliwy sposób – obaj obejrzeli po czerwonej kartce.

Ale na tym nie koniec ostrych sytuacji. W 59 minucie za niepotrzebną i zbyt głośną polemikę z arbitrem czerwień ujrzał trener Gwatemali, Hernan Dario Gomez. Z kolei od 61 minuty Meksyk musiał grać już w dziewiątkę. Za brutalne wejście łokciem w rywala opuścić boisko musiał Gonzalo Pineda. Od tej pory to Gwatemala prowadziła grę.
Podopieczni Gomeza wyrównali 3 minuty później. Po rzucie rożnym piłka nie wybita przez defensorów El Tri trafiła do Yoni Floresa, który wystawił ją jak na tacy Marvinovi Avili. Piłkarz CSD Municipal strzałem lewą nogą nie dał szans golkiperowi Meksyku.

W 74 minucie błąd popełnił obrońca Meksyku, Hector Moreno, który niecelnie podawał do kolegi z zespołu. Futbolówkę przejął Avila i wyprowadził Gwatemalę na prowadzenie, którego on i jego koledzy nie oddali już do końca, nawet pomimo czerwonej kartki, jaką na 6 minut przed końcem otrzymał obrońca, Leonel Noriega.











