Nowe reality show TVP 1 „Rolnik szuka żony” wzbudziło w nas podobne zainteresowanie jak mecz Gibraltar – Polska. W Anglii natomiast piłkarze muszą zmagać się z „Great British Bake Off” w walce o oglądalność kibiców. Jak na razie spokojni mogą być chyba tylko reprezentanci Niemiec. Dla naszych zachodnich sąsiadów wspieranie piłkarzy to wciąż świętość.
Mecz czy serial? Oto jest pytanie
Przed takim dylematem stanęła pewnie rzesza Polaków. I niestety duża część z nas zdecydowała się na śledzenie nowej superprodukcji TVP, a nie pierwszego starcia naszych reprezentantów w ramach eliminacji na Euro 2016. Serial „Rolnik szuka żony” zgromadził przed telewizorami aż 2,5 miliona widzów, podczas gdy mecz Gibraltar – Polska oglądało na antenie Polsatu tylko 2,3 miliona osób. Gdy dodamy do tego oglądalność z Polsatu Sport, to summa summarum jednak minimalnie większe zainteresowanie wzbudziło sportowe widowisko. Ale czy jest się z czego cieszyć? Mówi się, że piłka nożna jest naszym sportem narodowym. I rzeczywiście, coś w tym jest. Przypomnijmy, że finałowy mecz mundialu Niemcy – Argentyna zgromadził przynajmniej przez minutę aż prawie 16 milionów widzów. Szkoda tylko, że tak chętnie nie śledzimy już losów naszych rodaków.
Na Wyspach wolą gotować
Jeszcze gorzej sprawa przedstawia się w Anglii. Ojczyzna futbolu boryka się z problemem zainteresowania kibiców od ubiegłych mistrzostw świata. Reprezentacja Anglii wypadła na mundialu po prostu tragicznie, zajmując ostatnie miejsce w grupie. Nie można się więc dziwić utracie zaufania dla piłkarzy. Tak źle jednak dawno nie było. Towarzyskie spotkanie Wyspiarzy z Norwegią przegrało z kretesem z programem o gotowaniu. „Great British Bake Off” wybrało 8,3 miliona Brytyjczyków, a mecz zaledwie 4,5 miliona widzów. Sytuacja na stadionie również nie była kolorowa. Na Wembley wybrało się tylko 40 tysięcy kibiców. Jak się okazało, najmniej od 2007 roku. Wayne Rooney dał Anglii zwycięskiego gola, ale o sukcesie nie ma jeszcze co mówić. Aby odzyskać zaufanie i sympatię kibiców, brytyjska piłka będzie potrzebowała większych dokonań.











