Od wtorku Deivydas Matulevicius rozpoczął testy w ekipie Cracovii. 22-letni napastnik Żalgirisu Wilno w chwili obecnej może pochwalić się tytułem króla strzelców rodzimej ligi.
Cracovia w tym sezonie ma wyjątkowe problemy ze skutecznością (mniej bramek w lidze strzeliła tylko Lechia), więc nie dziwią poszukiwania klasowego snajpera. Być może lekiem na brak goli okaże się litewski zawodnik, który w minionym sezonie zdobył aż 20 bramek.

Matulevicius nie jest w Polsce całkowicie anonimowym graczem. Przed dwoma laty znalazł zatrudnienie w desperacko walczącej o utrzymania Odrze Wodzisław. Niestety, jego przygoda ze śląskim klubem nie była zbyt udana – dwie bramki w siedemnastu meczach nie zrobiły na nikim wrażenia i napastnik wrócił na Litwę, gdzie wyraźnie odżył.
– My testujemy zawodników, a na Litwie skończył się sezon. To jest piłkarz, który był królem strzelców w lidze litewskiej. Grał w Żalgirisie Wilno, strzelił 20 bramek. Ma 22 lata i myślę, że zawodnik o takim profilu wart jest sprawdzenia, dlatego będzie przez cały tydzień z nami trenował – powiedział trener klubu z Krakowa, Dariusz Pasieka.











