Trener Realu Madryt, Portugalczyk Jose Mourinho, obwieścił, że nie poprowadzi reprezentacji swojego rodzimego kraju. Z propozycją objęcia stanowiska selekcjonera wyszła do „Mou” portugalska federacja piłkarska.
W związku z zawieszeniem za utrudnianie pracy komisji antydopingowej, a następnie zwolnieniem dotychczasowego trenera kadry „Seleccao”, Carlosa Queiroza, reprezentacja Portugalii pozostaje bez trenera. Fatalne wyniki (zaledwie punkt wywalczony w dwóch meczach, z Cyprem i Norwegią) dopełniają powagi sytuacji. Portugalska Federacja Piłkarska, a w szczególności jej szef, Gilberto Madail, wpadł na pomysł tymczasowego zatrudnienia Jose Mourinho (na mecze z Islandią i Danią 8 i 10 października).
W tym celu nawet udał się do Madrytu na rozmowy z agentem Mourinho, Jorge Mendezem, jednak wszelkie spekulacje uciął sam trener:
– Gdyby nie wiązał mnie kontrakt z Realem, zrobiłbym to za darmo. Jeśli jednak pytacie mnie, czy mogę to zrobić teraz – odpowiem – nie mogę. Zwykłe odmówienie poprowadzenia reprezentacji nie wchodzi w grę, ponieważ jestem dumny z bycia Portugalczykiem, ale to po prostu nie jest ta chwila, kiedy przejmę kadrę narodową.
Swoje zdanie na temat zatrudnienia Mourinho wyraził kapitan Realu Madryt, Iker Casillas:
– Jestem pewien, że on chciałby trenować Portugalię, ale w tej chwili jest skoncentrowany tylko na Realu.
Zatem poszukiwania selekcjonera reprezentacji „Konkwistadorów” jeszcze potrwają.










