Motor Lublin wzmacnia kadrę głośnymi nazwiskami. Bartosz Bereszyński i Mateusz Łęgowski wrócili do Polski


Z Motoru Lublin w tym oknie transferowym odeszło już wielu bardzo ważnych zawodników. Teraz klub ruszył jednak na łowy i pozyskał dwóch bardzo ciekawych piłkarzy

5 lipca 2026 Motor Lublin wzmacnia kadrę głośnymi nazwiskami. Bartosz Bereszyński i Mateusz Łęgowski wrócili do Polski
ANP/SIPA USA/PressFocus

Motor Lublin tego lata przechodzi prawdziwą rewolucję. Nowym dyrektorem sportowym klubu został niedawno Veljko Nikitović, który tym samym opuścił Arkę Gdynia. Pożegnano się także z trenerem Mateuszem Stolarskim, który z Motorem wywalczył awans do ekstraklasy, gdzie prowadził zespół przez kolejne dwa sezony. Nowym szkoleniowcem został dotychczasowy trener Wisły Płock, czyli Mariusz Misiura. Lublinianie w tym oknie transferowym rozstali się już z 12 zawodnikami, w tym z kapitanem drużyny Bartoszem Wolskim, który przeszedł do GKS-u Katowice. Kadra zespołu została mocno wyszczuplona, zatem teraz klub ruszył na łowy, aby pozyskać nowych piłkarzy. Motor pozyskał już nowego bramkarza, jest nim Rumun Mihai Popa z CFR Cluj. Jednak to dwa najnowsze transfery budzą duże zainteresowanie wśród kibiców całej ekstraklasy. Nowymi zawodnikami Motoru zostali bowiem Bartosz Bereszyński i Mateusz Łęgowski.


Udostępnij na Udostępnij na

Wyprzedaż kadry

Dotychczas kibice Motoru Lublin nie mieli zbyt wielu powodów do optymizmu przed nadchodzącym sezonem. Nowy dyrektor sportowy, zmiana trenera oraz odejście kilku podstawowych zawodników. Z klubem pożegnał się między innymi kapitan zespołu Bartosz Wolski. Pomocnik za bardzo małe pieniądze trafił do ligowego rywala – GKS-u Katowice. Do Legii Warszawa odszedł Ivan Brkić, czyli bramkarz uznawany za jednego z najlepszych w całej lidze. Motor tak naprawdę stracił cały środek pola, bo oprócz Wolskiego wytransferowani zostali Sergi Samper i Jakub Łabojko. Z tych najważniejszych zawodników w klubie zostali Filip Luberecki, Mbaye Ndiaye i Karol Czubak.

Bartosz Bereszyński w Motorze Lublin

W czerwcu Karol Czubak zadebiutował w reprezentacji Polski, a teraz Motor pozyskuje etatowego reprezentanta. Bartosz Bereszyński wraca do Polski po ponad 9 latach gry na włoskich boiskach. Jest to bardzo ciekawy transfer dla całej ekstraklasy. Co by nie mówić, „Bereś” ma na swoim koncie Mistrzostwo Włoch oraz 59 występów z orzełkiem na piersi. Co prawda jego kariera w ostatnim czasie zaczęła już mocno wyhamowywać. Bereszyński miał problem, aby wskoczyć do składu Palermo, które grało w Serie B. Za chwilę kończy 34 lata i wydaje się, że to bardzo dobry moment, aby wrócić do naszej rodzimej ligi i swoim doświadczeniem pomóc drużynie Motoru.

Bartosz Bereszyński przed wyjazdem do Włoch rozegrał wiele sezonów dla Legii Warszawa, z którą świętował niejeden sukces. W sumie w swoim dorobku ma 5 Mistrzostw Polski (4 z Legią i 1 z Lechem) oraz 3 Puchary Polski, wszystkie zdobyte ze stołecznym klubem. Oprócz tego podczas jednego sezonu spędzonego w Napoli zdobył Mistrzostwo Włoch. Trzeba jednak zaznaczyć, że jego wkład w ten sukces był bardzo niewielki. „Bereś” to od lat etatowy reprezentant Polski, który wystąpił już na dwóch Euro i dwóch Mundialach. Najbardziej zapamiętamy go z Mistrzostw Świata w Katarze, gdzie pod wodzą Czesława Michniewicza bardzo dobrze spisywał się na lewej obronie.

Bartosz Bereszyński dalej w reprezentacji Polski?

Transfer do Motoru Lublin nie wyklucza tego, że Bereszyński wciąż będzie powoływany przez Jana Urbana. Ten ruch może wręcz zwiększyć jego szanse na występy w kadrze. W Lublinie zakładają pewnie, że „Bereś” będzie podstawowym zawodnikiem, z czym miał problem w ostatnim sezonie w Palermo. Mariusz Misiura preferuje ustawienie z trójką obrońców i bardzo defensywny futbol, do czego idealnie nadawać się może Bereszyński. 33-latek wcześniej był typowym prawym obrońcą, ale z upływem lat częściej grywa jako jeden ze stoperów. Wszystko wskazuje więc na to, że Jan Urban nie skreśli „Beresia”. Selekcjoner będzie miał go „pod nosem”, bo nie będzie musiał specjalnie wybierać się do Włoch, aby obejrzeć jakiś jego występ. Do tego regularna gra sprawi, że reprezentant Polski będzie poważnym kandydatem do powołania.

Mateusz Łęgowski w Motorze Lublin

Kadrę Motoru zasilił także drugi bardzo ciekawy zawodnik. Mateusz Łęgowski to wciąż bardzo młody piłkarz, bo ma dopiero 23 lata. Zaledwie po 3 latach wraca do ekstraklasy, aby odbudować swoją karierę. W 2023 roku w wieku 20 lat trafił z Pogoni Szczecin do włoskiej Salernitany. W pierwszym sezonie po transferze rozegrał w niej aż 29 spotkań na poziomie Serie A. Salernitana jednak z hukiem spadła do Serie B, a Łęgowski trafił na wypożyczenie do szwajcarskiego Yverdon. Łęgowski nie miał szczęścia co do zagranicznych klubów, bo w Szwajcarii także zaliczył spadek z najwyższej ligi. W poprzednim sezonie wychowanek Pogoni Szczecin występował w tureckim Eyupsporze, do którego został wykupiony z Salernitany. W tureckiej ekstraklasie rozegrał cały sezon, strzelając nawet bramkę w ostatniej kolejce przeciwko Fenerbahce. Łęgowski jednak rozwiązał kontrakt z Turkami przez to, że klub miał wobec niego zaległości finansowe.

Co Łęgowski może dać Motorowi?

Mateusz Łęgowski to piłkarz, który w obecnej sytuacji kadrowej Motoru, może być filarem środka pola. Po odejściu Wolskiego, Sampera i Łabojki trener Misiura musi znaleźć kogoś, kto będzie szefem pomocy. Wydaje się, że Łęgowski mimo swojego młodego wieku zebrał już tyle doświadczenia, że może być bardzo ważną postacią. 23-latek przecież już w 2022 roku zaliczył swój debiut w reprezentacji Polski. Z kolei w kadrze U-21 był bardzo ważnym zawodnikiem. Środkowy pomocnik będzie jednak potrzebował solidnych partnerów w środku pola. Motor Lublin na pewno jeszcze nie złożył broni i dokona niejednego transferu. Może być tak, że im bliżej będzie startu ligi, to kibice Motoru będą mieli coraz więcej powodów do optymizmu.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze