– Gra była otwarta. W drugiej połowie zaryzykowaliśmy, bo wysłaliśmy środkowego obrońcę do przodu i poprzez to graliśmy tylko trójką z tyłu. To się zemściło i Wisła mądrze to wykorzystała – powiedział tuż po spotkaniu z Wisłą Piotr Malarczyk.
– Gra była otwarta. W drugiej połowie zaryzykowaliśmy, bo wysłaliśmy środkowego obrońcę do przodu i poprzez to graliśmy tylko trójką z tyłu. To się zemściło i Wisła mądrze to wykorzystała – powiedział tuż po spotkaniu z Wisłą Piotr Malarczyk.
Mateusz Kochalski wraca do Polski. Wybrał Wieczystą Kraków
Polska kolonia poskromiła Goztepe
20-letni skrzydłowy podpisał długi kontrakt z Lechią Gdańsk
Dawid Kownacki nie zdołał dogadać się z Portowcami, a Werder Brema wciąż myśli tylko o jego sprzedaży. Kto spełni jego duże oczekiwania finansowe i jaki los go czeka?
„Tonący brzytwy się chwyta” – tym razem nie pomogło.