Śląsk Wrocław jest w bardzo dużym dołku. W grze wrocławian nie widać żadnej nadziei na szybką poprawę. Do takich wniosków najwyraźniej doszli też włodarze klubu, którzy zdecydowali, że ze stanowiskiem trenera pożegna się Jacek Magiera.
Były trener Legii Warszawa pracował ze Śląskiem prawie rok. W poprzednim sezonie dzięki udanej końcówce awansował z nim do europejskich pucharów, zajmując w lidze 4. miejsce. W obecnych rozgrywkach nie było jednak już tak dobrze.
Liczby nie bronią
Mamy czasem w naszej lidze do czynienia z absurdalnymi zwolnieniami trenerów. Najczęściej ofiarami takiego postępowania są szkoleniowcy, którzy osiągnęli wynik ponad stan. Wtedy prezesi klubów zaczynają mieć zbyt wysokie oczekiwania i dochodzi do rozwiązania kontraktu z trenerem, który ich nie spełnia. W przypadku Magiery trudno jednak mówić o zbyt pochopnym działaniu zarządu. Świadczyć o tym mogą słowa prezesa Waśniewskiego cytowanego przez oficjalną stronę klubu:
– To była dla nas bardzo trudna decyzja, ponieważ wierzyliśmy w projekt trenera Jacka Magiery i wspólnie chcieliśmy realizować długoterminowy plan rozwoju. Ostatni rok upłynął pod znakiem systematycznego podnoszenia naszych wewnętrznych standardów, co wiązało się z zaufaniem i pełnym poparciem dla filozofii pracy pierwszego szkoleniowca.
– Nasza współpraca opierała się na solidnych fundamentach, począwszy od utworzenia największego w historii klubu sztabu szkoleniowego, przez inwestycję w przebudowę obecnego zaplecza treningowego czy dokonywane wspólnie z pionem sportowym transfery. Potwierdzeniem właściwego kierunku, który razem obraliśmy, były pierwsze od lat występy WKS-u na arenie międzynarodowej. Dziś z dużym smutkiem informujemy, że zakończyła się nasza wspólna droga.
Biorąc pod uwagę tylko ostatnie 15 kolejek, Śląsk Wrocław to najgorzej punktująca drużyna w całej lidze. Jego bilans to dwa zwycięstwa, trzy remisy i aż dziesięć porażek. Zespół przez ten czas tracił średnio prawie dwie bramki na spotkanie, zdobywając niewiele ponad jedną. Początek kadencji trenera Magiery kojarzył się z odważną i ofensywną grą. Końcówka jego pracy to niemoc w ataku i bardzo słaba gra w defensywie.
Śląsk pod wodzą 46-latka rozegrał 39 spotkań. Zanotował w nich bardzo równy bilans: 13 zwycięstw, 13 remisów i 13 porażek. Idealne rezultaty dla ligowego średniaka, a oczekiwania we Wrocławiu są chyba trochę większe. Druga sprawa, że nie było widać wyjścia z marazmu, w jakim znalazł się zespół. W ostatnim spotkaniu przeciwko Legii Warszawa goście nie oddali nawet jednego celnego strzału na bramkę Miszty. To nie wystawia im najlepszego świadectwa, zwłaszcza że mistrzowie Polski nie są w tym sezonie w dobrej dyspozycji.











