Z końcem stycznia zbiegły się dwa transfery z ekstraklasy. Dwóch młodych Polaków, pomocników, przechodzi do włoskiej Serie A. Iwo Kaczmarski powalczy o miejsce w składzie Empoli FC, a Mateusz Praszelik będzie konkurował w Hellasie Verona. Polska kolonia w malowniczych Włoszech uległa rozszerzeniu. Czy nowe nabytki Włochów mają szanse na grę?
Serie A w porównaniu z polską ekstraklasą to duży skok. Pod każdym względem: sportowym, finansowym, większy prestiż ligi, lepsze miejsce do życia.
Polaków ciągnie do Serie A
Gdybym zapytała kogoś z Was, kto pierwszy przychodzi na myśl, mówiąc „Serie A” i „Polak”, to pewnie odpowiedzielibyście na przykład Piotr Zieliński, kiedyś Milik. I słusznie! Bez wątpienia włoska ekstraklasa jest też mocno obsadzona przez Polaków w bramce. Szczęsny, Drągowski, Skorupski. Na tej pozycji nigdy nie mieliśmy problemów i poziom rywalizacji pozostaje wysoki, o czym najlepiej świadczy liga, w jakiej grają obecnie trzej nasi najlepsi golkiperzy. Mocną pozycję ma Bereszyński w Sampdorii, dla przeciwwagi gorszy czas przeżywa Linetty w Torino.
https://twitter.com/claudio_mutka/status/1487511851516809221
Można by długo wymieniać wszystkich „Biało-czerwonych” grających na Półwyspie Apenińskim, ale pewnie i tak istnieje ryzyko, że kogoś się pominie. Teraz ta sztuka będzie jeszcze trudniejsza, bo do zapamiętania doszły kolejne dwa nazwiska.
Iwo Kaczmarski – z Częstochowy do Empoli
Piękna Toskania i dobry klub skusiły 17-latka. Wychowanek Korony Kielce tak naprawdę dobrze nie zdążył zadomowić się w Rakowie i ekstraklasie, a znowu przyszło mu pakować walizki. Iwo zdecydował się na skok na głęboką wodę. Tak jak Raków dostrzegł jego talent i rok temu wyłowił go z Kielc, tak teraz Włosi zobaczyli coś w tym młodym chłopaku i wyłożyli na stół ok. 700 tysięcy euro. Kwota ta może ulec zwiększeniu, w zależności od wypełnienia zapisów umowy. Raków zadbał też o swój przyszły zysk za sprawą procentu od następnego transferu pomocnika.
Pewnie wielu z Was nasuwa się teraz do głowy myśl: nie potrafił przebić się w ekstraklasie, a ma mu się udać w Serie A? Obawy całkowicie uzasadnione, bo pewnie każdy z lekkim zaskoczeniem i niedowierzaniem przyjął ten transfer. A żeby być precyzyjnym, to – jak podaje Raków Częstochowa – „wypożyczenie z obligatoryjną opcją wykupu”.
Zagłębiając się bardziej w szczegóły tego transferu, można doszukać się jednego, optymistycznie prognozującego połączenia. Swego czasu, jeszcze przed rozkwitem kariery, w Empoli ogrywał się Piotr Zieliński. Pobyt tam dużo mu dał. Co prawda „Zielu” był tam wypożyczony z Udinese, aby się ogrywał, a dla Iwo jest to miejsce docelowe. Tak czy siak, nikt by się nie obraził, gdyby Kaczmarski zrobił karierę podobną skalą do Zielińskiego. W Empoli nie będzie mu łatwo o minuty, ale samo przebywanie, trenowanie z piłkarzami z Serie A na początek będzie i tak dobre. Krok po kroku, bez zbędnego pośpiechu i spalenia się na starcie.











