Kontrakt z Łódzkim Klubem Sportowym podpisał Wojciech Łobodziński, który od lipca ubiegłego roku pozostawał bez przynależności klubowej. Jak zapowiada, chce szybko wyjść z zakrętu w swojej karierze.
Wojciech Łobodziński, który jeszcze klika lat temu był pewnym punktem krakowskiej Wisły, podpisał kontrakt z ŁKS-em Łódź. Każdy kibic reprezentacji Polski pamięta, jak „Łobo” rozgrywał naprawdę dobre mecze w kadrze za czasów Leo Beenhakkera. Poważna kontuzja zahamowała jego rozwój, ale teraz skrzydłowy ma zamiar podnieść się z kolan, w Łodzi.

Łobodziński jest już po pierwszych testach medycznych. – Pierwsze wyniki badań w klubie pokazały, że jestem w dobrej dyspozycji. Cały czas normalnie ćwiczyłem, na pewno się nie obijałem. Nie przybyłem też na wadze, bo wiedziałem, na co mogę sobie pozwolić. Dziś jestem gotowy do ciężkiej pracy – powiedział nowy zawodnik ŁKS-u tuż po podpisaniu kontraktu.
Od lipca pozostawał bez klubu, a ostatni mecz ligowy rozegrał jeszcze dawniej, bo w kwietniu poprzedniego roku. Jak sam zapowiada, czas wyjść z marazmu. – Akurat teraz znalazłem się na zakręcie, ale na pewno nie zamierzam się poddawać. Mam nadzieję, że poradzę sobie z tym wszystkim, że niedługo wyjdę na prostą – zapowiedział. – Mam wystarczające umiejętności, żeby poradzić sobie na tym poziomie. Nie będę odstawał – zakończył Wojciech Łobodziński.











