Perypetie Lechii Gdańsk z licencją na grę w PKO Ekstraklasie zna każdy, kto choć trochę interesuje się polskim futbolem. Klub z Gdańska cały czas boryka się z problemami finansowymi. Właściciel Lechii Paolo Urfer zazwyczaj rozwiązuje je doraźnie tylko wtedy, kiedy ma już nóż na gardle. Tym razem w końcu udało się jednak zrobić coś w terminie. O tym, że Lechia Gdańsk niebezpiecznie bawi się swoją licencją, pisałem już jakiś czas temu. Ciągłe problemy z regulowaniem płatności na czas powodowały zawieszenie licencji. To z kolei zmuszało cały sztab ludzi z Gdańska do walki do ostatniej chwili o to, żeby Lechia mogła przystąpić do rozgrywek po zimowej przerwie. Ostatecznie pomocną dłoń wyciągnęła PKO Ekstraklasa. Można jednak odnieść wrażenie, że władze ligi podały Lechii rękę bardziej z troski o własny interes niż o klub z Gdańska. Odwieszenie licencji miało jednak swoje warunki.
Lechia zamyka temat transferu Tomasza Wójtowicza
Jednym z warunków odwieszenia licencji, jakie otrzymała Lechia, było zapłacenie Ruchowi Chorzów raty za transfer Tomasza Wójtowicza. Termin płatności ustalono na 15 kwietnia 2025 roku. Z informacji, które udało mi się uzyskać wynika, że ten warunek został spełniony. Na koncie Ruchu lada dzień pojawi się umówiona kwota i temat transferu Wójtowicza do Lechii zostanie całkowicie zamknięty. Dzięki temu wszystkie warunki dotyczące licencji na ten sezon zostały spełnione i Lechii nie grozi już katastrofa, jaką byłoby automatyczne zawieszenie licencji, gdyby tej raty nie spłacono na czas.
Warto jednak zwrócić uwagę na to, że rozwiązanie tego tematu było drogą przez mękę. Spóźnione płatności, nieudane negocjacje z Ruchem, zawieszanie licencji. To wszystko to objawy bardzo niezdrowego sposobu prowadzenia klubu przez Paolo Urfera. W świetle tego wszystkiego naprawdę zadziwiający jest jeden z punktów zawartych w sprawozdaniu z działalności spółki, które Lechia niedawno opublikowała.
Lechia chce oddziaływać na… osiągnięcia ekonomiczne Gdańska
Takie określenie możemy znaleźć w wyżej wspomnianym sprawozdaniu z działalności spółki. Wysłałem do klubu kilka pytań w związku z poniższą listą, aby trochę rozjaśnić niektóre z punktów w niej zawartych.

Musicie przyznać, że w świetle wiecznych problemów finansowych, niewypłacania wynagrodzeń na czas czy nieopłacania transferów w terminie, określenie „zwiększanie wpływu oddziaływania Klubu na osiągnięcia ekonomiczne miasta Gdańska” brzmi – delikatnie pisząc – kuriozalnie. Lechia ma problem z ogarnięciem własnej ekonomii, a chce wpływać na osiągnięcia Gdańska.
W związku z tym uznałem, że warto zapytać w klubie, jak Lechia zamierza zwiększać wpływ oddziaływania klubu na osiągnięcia ekonomiczne miasta. Po kilku dniach otrzymałem odpowiedź od pełniącego obowiązki rzecznika prasowego Piotra Rundsztuka, którą cytuję w całości:











