Przedwczoraj rozpoczęło się okienko transferowe w PKO BP Ekstraklasie. Najwięcej szumu na rynku zrobił do tej pory Lech Poznań, który marzy o Lidze Mistrzów. Lech imponuje, jednak warto sobie zadać pytania, czy już jest gotowy na eliminacje i czego jeszcze mu brakuje.
Przedwczoraj już oficjalnie rozpoczęło się okienko transferowe w Polsce. Lech działa na rynku transferowym w sposób przemyślany oraz bardzo szybko. Artykuł o podsumowaniu dotychczasowych ruchów transferowych Lecha mogą Państwo już u nas przeczytać, do czego serdecznie zapraszam. Warto jednak się na chwilę zatrzymać i chłodno popatrzeć, jak tak naprawdę gotowy jest Lech do walki o Europę.
Czy Lech jest gotowy do walki o Ligę Mistrzów?
Na samym początku trzeba pochwalić „Kolejorza”. Szybko są przeprowadzane transfery, które nie są robione z powodu spontanicznych decyzji, tylko z przemyślanych analiz. Lech obserwował już wcześniej Allhyara Sayyadmanesha czy Terry’ego Yegbe, jednak w przeszłości ci zawodnicy nie byli w zasięgu „Kolejorza”. Decyzja o wykupie Luisa Palmy również jest dobra. Honduranin był jedną z ważniejszych twarzy mistrzowskiego Lecha. Mimo słabszych momentów, to jego wypożyczenie było bardzo udane. Tak samo logiczny jest transfer Lisa, ale też i imponujący. Rzadko Polskie kluby robią od razu transfery na pozycję, na którą możliwe, że ktoś odejdzie. Zazwyczaj czekają, aż dany zawodnik zmieni barwy, przez to często ich zmiennicy są kupowani pod wpływem impulsu.
Dlatego Lecha warto, a wręcz trzeba chwalić. Robi wszystko szybko. W dzień rozpoczęcia obozu przygotowawczego również do drużyny został włączony nowy asystent Nielsa Frederiksena – Andreas Hagen. Norweg jest kojarzony głównie z grą defensywną oraz ze stałymi fragmentami gry. Lech Poznań nie wyglądał najlepiej w zeszłym sezonie właśnie w tych elementach. Hagen ma pomóc Lechowi to poprawić.











