Karol Świderski: Cieszę się na współpracę z Aleksandarem Vukoviciem


W czasie przedsezonowych przygotowań Widzewa porozmawialiśmy z nowym nabytkiem łódzkiej drużyny Karolem Świderskim

2 lipca 2026 Karol Świderski: Cieszę się na współpracę z Aleksandarem Vukoviciem
X/Widzew Łódź

Z nowym napastnikiem Widzewa Łódź Karolem Świderskim porozmawialiśmy o powodach powrotu do Polski, kulisach transferu do Widzewa, zagranicznej karierze oraz celach na najbliższy sezon. Z rozmowy dowiemy się także, czy jego osoba cieszyła się latem zainteresowaniem innych klubów, jak również zapoznamy się z przebiegiem aklimatyzacji w nowym zespole. Świderski obecnie wraz z Widzewem przebywa na zgrupowaniu w Austrii.


Udostępnij na Udostępnij na

Karol Świderski to wychowanek RKS-u Rawicz. W latach 2014–2019 był piłkarzem Jagiellonii Białystok. W jej barwach wystąpił w 128 spotkaniach, w których zdobył 25 bramek i zanotował 9 asyst. Po odejściu z Jagiellonii przez siedem lat bronił barw różnych drużyn w Grecji, we Włoszech i w Stanach Zjednoczonych. Świderski od 2019 do 2022 roku był piłkarzem PAOK-u Saloniki, dla którego w 134 meczach zdobył 35 bramek i zaliczył 14 asyst. Następnie w latach 2022–2024 występował w Charlotte FC – w 85 spotkaniach zdobył 32 bramki oraz zanotował 15 asyst. W sezonie 2023/2024 Świderski był piłkarzem Hellasu Werona. W klubie z Serie A reprezentant Polski zanotował 15 występów i 2 bramki. Od 2025 roku Świderski występował Panathinaikosie, w którym zanotował łącznie w 62 występach 13 bramek oraz 7 asyst. Łącznie w całej karierze klubowej Świderski wystąpił w 424 meczach, w których zdobył 107 bramek i zaliczył 47 asyst.

Karol Tyniec (iGol.pl): Kiedy zadecydowałeś, że chcesz wrócić do Polski?

Karol Świderski: Od dawna chciałem wrócić do Polski. Regularnie oglądałem ligę polską i widziałem jej poziom, dlatego cieszę się, że nadszedł w końcu ten moment, że mogę tutaj wrócić.

Wielu kibiców odbiera to jako krok w tył. Jak Ty na to patrzysz?

Nie patrzę na to w ten sposób. Nasza polska liga się rozwija. Widać to po zespołach, które grają gdzieś w pucharach. Wiadomo, że w tym momencie tylko w Lidze Konferencji. Mam nadzieję jednak, że tak już podbiliśmy sobie ten ranking, że będzie łatwiej awansować do tych lepszych pucharów. Już w tym sezonie Lech może powalczyć o Ligę Mistrzów, może ktoś awansuje do Ligi Europy. Dlatego na pewno fajnie wrócić tutaj, bo widać, że pod każdym względem nasza liga się rozwija.

Co Twoim zdaniem poszło nie tak w ostatnim sezonie w Panathinaikosie, że nie był on najlepszy w Twoim wykonaniu?

Myślę, że to była kwestia tego, że ten sezon nie był dobry dla całego naszego klubu. Ja bym ten ubiegły sezon podzielił na dwie części. W pierwszej grałem faktycznie wszystko i strzelałem regularnie. Do zmiany na trenera Beniteza, u którego straciłem miejsce w składzie, to ten sezon nie był indywidualnie dla mnie najgorszy. Klubowi od początku sezonu nie szło dobrze. W pucharach graliśmy nieźle, ale w lidze od 1. kolejki nie zaczęliśmy najlepiej i tak zostało do końca.

Jaką część swojej zagranicznej kariery będziesz wspominał najlepiej?

Najlepiej będę wspominał czas spędzony w PAOK-u. Czułem się tam bardzo dobrze. W sezonie, kiedy tam trafiałem, wygraliśmy po raz pierwszy od 33 lat mistrzostwo Grecji. Zdobyliśmy także krajowy puchar, więc ten okres będę wspominał najlepiej, bo udało się nam zdobyć dwa trofea.

Współpracę z jakim trenerem zagranicznym najlepiej wspominasz?

Z moich zagranicznych trenerów najlepiej wspominam współpracę z trenerem Razvanem Lucescu. To on mnie ściągnął do PAOK-u, ja miałem z nim super kontakt, ale on również miał naprawdę bardzo dobre relacje z każdym zawodnikiem. To było coś więcej niż zwykłe relacje na linii trener – zawodnik. Podczas współpracy z Lucescu mogłeś dzięki jego podejściu poczuć się jak członek rodziny.

Czy poza Widzewem miałeś inne oferty?

Nie. Teraz rozmawialiśmy tylko z Widzewem. Nasze rozmowy zaczęły się bardzo wcześnie, zanim okienko transferowe na dobre się otworzyło, i inne kluby nie zdążyły jeszcze złożyć ofert, bo Widzew był pierwszy. Zimą natomiast pojawiły się pewne oferty z klubów zagranicznych.

A Legia była Tobą zainteresowana w poprzednich okienkach?

Tak, toczyły się pewne rozmowy z Legią, ale dziś już nie ma sensu do tego wracać.

Jak przebiega Twoja aklimatyzacja w Widzewie?

Wszystko idzie w dobrym kierunku. Nasza szatnia jest bardzo fajna, szczególnie z naszą polską ekipą kontakt jest bardzo dobry. Po trzech dniach na obozie można się poczuć, jakby się tu było trzy lata.

Jak przebiegły Twoje pierwsze rozmowy z nowym trenerem?

Nasze pierwsze rozmowy przebiegły bardzo dobrze. Nie ukrywam, że znam ligę polską, którą oglądam bardzo często, a samego trenera Vukovicia znam już od bardzo dawna. Po pierwszych rozmowach z trenerem cieszę się, że będziemy mogli współpracować i że widział mnie on w swoim zespole i obdarzył mnie zaufaniem. Ja zrobię wszystko, aby odpłacić się mu za to jak najlepszą postawą na boisku.

Jak widzisz swoją rolę w Widzewie? Wolisz grać na szpicy czy jako cofnięty napastnik z racji dobrej techniki?

To nie ma dla mnie zbytnio znaczenia, będzie zależeć od planu, który przedstawi nam trener. My mamy w zespole naprawdę dobrych napastników. Jest Sebastian Bergier, który ma za sobą bardzo dobry sezon, jest Andi Zeqiri, który co prawda nie miał ostatnio dobrego sezonu, ale grał w wielu dobrych klubach i regularnie strzelał. Rywalizacja w naszym zespole jest duża i gdzie mnie trener wystawi, tam będę grał – z Zeqirim, z Bergierem albo, jeśli będzie taka decyzja trenera, to usiądę na ławce. W piłce nigdy nic nie wiadomo. Zawsze trzeba ciężko pracować, aby udowodnić swoją przydatność dla zespołu. Zobaczymy, jaki trener Vuković będzie miał na nas plan.

Jakie są cele Twoje i drużyny na przyszły sezon?

Nie chcę rozmawiać na temat moich celów indywidualnych. Co do drużyny to każdy, kto rozumie piłkę i widzi pieniądze, jakie są inwestowane w Widzew, nie zaakceptuje sezonu, jaki był poprzednio. Teraz trzeba się skupić, aby dobrze się przygotować do nadchodzącej kampanii, a potem mecz po meczu, z takim samym zaangażowaniem, powalczyć o coś fajnego dla naszych kibiców.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze