Po klubach z pierwszej dziesiątki tabeli końcowej poprzedniego sezonu czas na zespoły z jej dolnej części. Warto zwrócić uwagę na zbrojącą się na potęgę Malagę oraz trzech beniaminków Primera Division: Rayo, Betis i Granadę.
Malaga
Niniejsze zestawienie zaczynamy od Malagi, czyli klubu, który dokonał najliczniejszych i bodaj najbardziej wartościowych wzmocnień. Poza wymienionymi w poprzednim obejmującym andaluzyjski klub notowaniu graczami, najpoważniejszym wzmocnieniem jest zdecydowanie Santiago Cazorla, który kosztował 21 milionów euro. Zważywszy na to, co prezentował przez ostatnie sezony, jest to kwota adekwatna do jego umiejętności, o ile nie okazyjna. Świetną inwestycją może okazać się kupiony z Valencii Isco Alarcon, który dołączył do klubu z rodzimego regionu za kwotę przekraczającą sześć milionów euro. Ponadto z wypożyczeń wrócili dwaj dwudziestojednoletni pomocnicy: prawy, Jordi Pablo z Cartageny, a także piwot, David Gonzalez z Reau Oviedo. Z Martimo Funchal powrócił również doświadczony napastnik Edinho.

Transfery wychodzące z klubu to przede wszystkim oddawanie młodych graczy do niższych lig, gdyż w obecnej sytuacji kadrowej Malagi nie mają oni żadnych szans nawet na zajęcie miejsca na ławce rezerwowych. I tak 21-letni obrońca Manu udał się do Cartageny, rok starszy pomocnik Javi Lopez został wypożyczony do Realu Jaen, 19-letni Edu Ramos odszedł do rezerw Villarrealu, natomiast brazylijski piwot Sandro Silva najbliższy sezon spędzi w Internacionalu. Umowę z „Niebiesko-białymi” rozwiązał Daniel Toribio, w tej chwili poszukujący klubu.
Racing Santander
W Kantabrii poza pięcioma graczami, którzy powrócili z wypożyczeń ze słabszych klubów, wzmocnień brak. Jedynym mającym jakiekolwiek doświadczenie w pierwszym zespole jest Edu Bedia, który przez trzy ostatnie sezony rozegrał 26 meczów w Primera Division. Pozostali nie grali wcale lub grali incydentalnie i tak zapewne będzie i w nadchodzącym sezonie, o ile ponownie nie rozpierzchną się po niższych ligach.
Krok wstecz, konkretnie do drugoligowej Cartageny, postanowił zrobić Ivan Bolado. Karierę zakończył 37-letni weteran lewej strony obrony, Pablo Pinillos.
Real Saragossa
Wszystkie ruchy transferowe, o których w ostatnim podsumowaniu pisaliśmy w trybie hipotetycznym, dokonały się. Do stolicy Aragonii przybyły posiłki z rezerw najsilniejszych klubów Hiszpanii, czyli Barcelony i Realu. Edu Oriol i Abraham Minero mają po 25 lat i już najwyższy czas, by odegrali poważną rolę w dorosłym futbolu na wysokim szczeblu, natomiast David Mateos i Juan Carlos są nieco młodsi, aczkolwiek nieco ogrania już posiadają. Błędem polityki transferowej „Los Blancos” wydaje się szczególnie sprzedaż tego drugiego, 21-letni skrzydłowy był dla działaczy Castilli wart nieco ponad dwa miliony euro.












