Kompromitacja Górnika Zabrze w meczu z AS Monaco. Trójkolorowi bezradni


Po pierwszym meczu kibice Górnika mieli jeszcze nadzieję na sprawienie niespodzianki. Rewanż z AS Monaco szybko jednak zweryfikował marzenia Zabrzan o awansie

27 sierpnia 2026 Kompromitacja Górnika Zabrze w meczu z AS Monaco. Trójkolorowi bezradni
Zbigniew.H

Górnik Zabrze nie zdołał sprawić niespodzianki w rewanżowym starciu z AS Monaco. Trójkolorowi zaprezentowali się słabo i bez większej energii, co rywale bezlitośnie wykorzystali. Zabrzanie wysoko przegrali 1:4, a o losach spotkania przesądziły trafienia Parisa Brunnera, Mamadou Coulibaly’ego, Aleksandra Golovina i Miki Bieretha.


Udostępnij na Udostępnij na

W pierwszym spotkaniu rozegranym w Zabrzu Górnik postawił się AS Monaco, ale po emocjonującym meczu musiał uznać wyższość rywala, przegrywając 2:3. Do Francji przyjechało ponad 800 kibiców polskiej drużyny, którzy wierzyli, że jednobramkową stratę da się odrobić.

Michal Gasparik zdecydował się na cztery zmiany w wyjściowej jedenastce w porównaniu z pierwszym spotkaniem. W defensywie Josemę i Erika Janžę zastąpili Paweł Bochniewicz oraz Ondřej Zmrzlý, natomiast w środku pola od pierwszej minuty pojawił się Kacper Urbański kosztem Paulo Bernardo. Zmiana nastąpiła również na środku ataku, gdzie zamiast Erika Prekopa szansę otrzymał Sondre Liseth. Zmiany jednak nic nie dały, a Górnik przegrywał do przerwy z AS Monaco 0:2.

Brunner przełamuje defensywę Górnika

Mimo widocznej przewagi AS Monaco od pierwszych minut Górnik cierpliwie czekał na swoje szanse i próbował odgryzać się w ofensywie. Les Monégasques często popełniali błędy w rozegraniu, jednak skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. W 30. minucie udokumentowali swoją przewagę i wyszli na prowadzenie. Paris Brunner finezyjnym strzałem zza pola karnego posłał piłkę pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Schulze.

Coulibaly dobija Górnik przed przerwą

Tuż przed przerwą, w 43. minucie, Mamadou Coulibaly zadał Górnikowi kolejny cios. Choć AS Monaco nie forsowało tempa w poszukiwaniu drugiej bramki, ostatecznie dopięło swego. Po rzucie rożnym i kilku nieudanych próbach dobitki piłka trafiła pod nogi Coulibaly’ego, który znalazł się w idealnym miejscu. Z narożnika pola karnego oddał mocny strzał i trafił do bocznej siatki bramki Górnika. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0 dla gospodarzy.

Dwa błędy i dwa gole dla Monaco

Górnik rozpoczął drugą połowę równie źle, jak zakończył pierwszą. Niespełna trzy minuty po wznowieniu gry, Lukáš Sadílek zbyt długo zwlekał z podaniem do swojego bramkarza. Zawodnicy AS Monaco natychmiast ruszyli z pressingiem, w wyniku czego Czech stracił piłkę. Futbolówka trafiła pod nogi Golovina, który pewnym strzałem umieścił ją w siatce.

W 77. minucie Górnik Zabrze popełnił kolejny kosztowny błąd. Po strzale Mathysa Detourbeta w środek bramki Philipp Schulze odbił piłkę do boku. Dopadł do niej niepilnowany Mika Biereth, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie. Duńczyk bez większych problemów skierował futbolówkę do siatki, zdobywając czwartego gola dla gospodarzy.

Bramka na otarcie łez

W 82. minucie spotkania Josema idealnie podał piłkę do wbiegającego w pole karne Janisa Antiste. Francuz głową opanował piłke i strzelił bramkę honorową dla ,,Trójkolorowych”.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze