W poniedziałek Jarosław Królewski na swoim profilu na „X” poinformował, że Jordi Sanchez zamieni barwy Wisły Kraków na rzecz Pogoni Szczecin. Zgodnie z obietnicami, Hiszpan właśnie podpisał kontrakt. Co by tu nie mówić, „Portowcy” przygotowali sporą niespodziankę na zamknięcie okienka transferowego.
Jordi Sanchez melduje się w Szczecinie nie tylko jako najlepszy strzelec Wisły Kraków w tym sezonie, ale i całej PKO BP Ekstraklasy. Hiszpan w siedmiu pierwszych spotkaniach zdobył aż 6 bramek, do których dołożył jedną asystę. Za sprawą świetnego otwarcia sezonu transfer ten wywołał duże poruszenie wśród kibiców „Białej Gwiazdy”.
Jordi Sanchez został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin! 🔵🔴
Nasz klub aktywował zawartą w kontrakcie zawodnika klauzulę odstępnego, dzięki czemu Hiszpan przenosi się do Dumy Pomorza na zasadzie transferu definitywnego z Wisły Kraków. Napastnik podpisał kontrakt ważny do końca… pic.twitter.com/2re9ti04pX
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) September 8, 2026
Jordi Sanchez nowym zawodnikiem Pogoni Szczecin
Sanchez po raz pierwszy w PKO BP Ekstraklasie występował jako zawodnik Widzewa Łódź. Przez dwa lata rozegrał dla „Czerwonych” 65 meczów, w których zdobył 19 bramek i 10 asyst. W sezonie 2023/2024 meldował się w pamiętnym ćwierćfinale Pucharu Polski, gdzie drużyna Daniela Myśliwca po dogrywce musiała ulec Wiśle Kraków. Co ciekawe, w tamtym meczu Widzew odpadł po golu dawnego kolegi Sancheza z UD Ibiza, czyli nikogo innego jak Angela Rodado.
W 2024 r. do Łodzi wpłynęła za niego oferta od japońskiego H. C. Sapporo. Przygodę w kraju kwitnącej wiśni trudno uznać za udaną. Sanchez pełnił tam jedynie funkcję okazjonalnego zmiennika. W 20 spotkaniach rozegrał łącznie około 650 minut, co wcale nie jest zawrotnym wynikiem. W tym czasie zdobył dwie bramki. Ponadto zanotował jedną asystę.
Pisał @UEFAComPiotrK – klauzula Jordi Sancheza to 250 tys euro. Całość z solidarity i innymi wydatkami to około 400 tys euro, które dziś rano zostały przelane na konta Wisły.
Jordi Sanchez jest już w Szczecinie. Dzisiejszy mecz z Wisłą Płock będzie oglądał z trybun.
— Daniel Trzepacz (@d_trzepacz) September 7, 2026
W 2026 r. zdecydował się na powrót do Polski i przywdzianie barw Wisły Kraków. Hiszpan w dawnej stolicy Polski pojawił się w dość ciekawym momencie. Wisła była wówczas liderem tabeli 1. Ligi. Ponadto zdaniem wielu dziennikarzy było pewne, że drużyna Mariusza Jopa po kilku latach przerwy zawita w PKO BP Ekstraklasie. W tym przypadku najbliższe miesiące miały stać się szansą na odbudowanie Hiszpana po epizodzie w Japonii.
W ubiegłym sezonie w koszulce „Białej Gwiazdy” rozegrał 11 meczów, z czego 5 od pierwszej minuty. Sanchez miał jednak solidnego rywala na pozycji środkowego napastnika w postaci swojego dawnego kolegi. Angel Rodado, bo oczywiście o nim mowa, był wówczas królem strzelców zaplecza Ekstraklasy i nikt nie myślał o zrzucaniu go na drugi plan. Sytuacja diametralnie się zmieniła, gdy Rodado zdecydował się na leczenie dokuczającego mu urazu barku. Hiszpan nie zagrał w siedmiu ostatnich meczach ligowych, do tego nie pojawił się na sparingach Wisły między innymi z Puszczą Niepołomice.
Powrót do PKO BP Ekstraklasy
W przypadku niepewnej przyszłości Rodado na miejsce podstawowej „dziewiątki” wskoczył Jordi Sanchez. Na otwarcie sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Wisła zmierzyła się z „GieKSą” przed własną publicznością. To właśnie wtedy, a konkretnie w 60. minucie Raoul Giger wykonuje dośrodkowanie w pole karne. Tam Jordi Sanchez wyprzedza Lukasa Klemenza i po raz pierwszy w tym sezonie pakuje piłkę do bramki.
Ciekawe pod wieloma względami, ale też terminarzowo. Sanchez będzie mógł pognębić jeszcze raz dokładnie tych samych rywali:
– Wieczysta (gol)
– Piast (dwa gole)
– Korona (asysta)
– GKS (gol)Dzisiaj Wisła Płock (gol), ale wiadomo (tylko Górnika tu brakuje) :) https://t.co/sgxBCU9s0e
— Mateusz Rokuszewski (@mRokuszewski) September 7, 2026
Spotkanie z GKS-em zapoczątkowało serię czterech meczów, w których Hiszpan meldował się na liście strzelców, w tym raz jako autor dubletu. W ostatnim meczu przyczynił się do wyrwania punktu Koronie Kielce. W doliczonym czasie gry zamienił dośrodkowanie Grujcicia na asystę, gdy w polu karnym zagrał głową do dobrze ustawionego Urygi.
Jordi Sanchez nabrał wiatru w żagle. Aktualnie z dorobkiem sześciu bramek plasuje się na czele klasyfikacji strzelców. Jest to piłkarz szybki i umiejący wykorzystywać sytuacje w polu karnym, szczególnie w przypadku dużego zamieszania. Warto wspomnieć tu o sytuacji w meczu z Wisłą Płock, kiedy to, będąc między trzema obrońcami „Nafciarzy” bez problemu przyjął piłkę od Urygi i dał prowadzenie „Białej Gwieździe”.
Przeprowadzka do Szczecina
Wieść o transferze wywołała spore poruszenie wśród sympatyków Wisły Kraków. Jordi Sanchez jest aktualnie w świetnej formie i jeżeli taką utrzyma, może jeszcze nie raz wpisać się na listę strzelców. W drużynie Mariusza Jopa pozostaje dwóch napastników, w tym wspomniany wcześniej Rodado, który stara się wrócić do formy sprzed kontuzji.
Być może to nie koniec transferów w Pogoni. Z moich informacji wynika, że Duma Pomorza zagięła parol na Emana Markovicia, norweskiego pomocnika GKS Katowice, który z bardzo dobrej strony pokazuje się na polskich boiskach. Klub ze Szczecina złożył już ofertę. Tyle że tu będzie…
— Piotr Koźmiński (@UEFAComPiotrK) September 7, 2026
Pogoń Szczecin jest bardzo aktywna w ostatnich dniach. Nie tak dawno temu mówiło się, iż do Szczecina mieli trafić Luquinhas i Dawid Kownacki. Okienko transferowe w PKO BP Ekstraklasie zamyka się 9 września.