Poniższe zestawienie najlepszych piłkarzy 33. kolejki jest zdominowane przez zawodników Realu Madryt. Nieczęsto się bowiem zdarza, by wicelider wbił na wyjeździe trzeciej drużynie sześć bramek.
Javi Varas. Choć golkiper Sevilli nie zaprezentował się tak dobrze, jak w spotkaniu przeciw Valencii, to i tak w dużej mierze dzięki niemu Andaluzyjczycy zainkasowali trzy punkty w meczu z Villarrealem. Andres Palop może spokojnie bawić wnuki, ma godnego następcę.

Raul Albiol. Pierwszy z madridistów. Obrońca wystąpił po raz pierwszy po przerwie spowodowanej chęcią skręcenia karku Davidovi Vili. Albiol przeciwko swojemu byłemu klubowi zaprezentował się świetnie, tak samo jak większość jego kolegów. Spora część z najgroźniejszych akcji „Los Blancos” w tym meczu szła właśnie jego stroną.
Ricardo Carvalho. Trzy bramki strzelone przez Valencię świadczą o tym, że gospodarze wcale nie położyli się na murawie, czekając na klapsy ze strony Realu. W polu karnym Casillasa działo się sporo, ale wiele z niebezpiecznych akcji kończyło się waśnie na Carvalho. Między innymi ta, po której „Los Ches” mogli objąć prowadzenie.
Javier Mascherano. Podobnie jak w przypadku Realu, jedenastka Barcelony, która wybiegła przeciwko Osasunie w minionej kolejce, była mocno rezerwowa. Defensywa również, obok występującego po raz kolejny na pozycji stopera Mascherano biegał bowiem nieobliczalny Gabriel Milito. Niższy z Argentyńczyków zaprezentował się dużo lepiej, udowadniając po raz kolejny, że nie trzeba być wysokim i potężnym, by grać na środku obrony. Nie trzeba, wystarczy mądrze się ustawiać.
Nacho Fernandez. Nie sposób przejść obojętnie wobec debiutu 21-latka w ekipie „Los Merengues”. Jose Mourinho dał odpocząć Marcelo, a na jego pozycji zagrał piłkarz Castilli. Dał co prawda kilka razy ograć się graczom Valencii, ale miał również duży udział w eskalacji siły de facto drugiej drużyny Realu.

Ndri Romaric. Jedyny zawodnik w niniejszym zestawieniu, który zaczynał mecz jako rezerwowy. Obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej pojawił się na boisku w 59. minucie, a zaledwie kilkadziesiąt sekund później zdobył kluczową bramkę w niezwykle ciekawym spotkaniu między Sevillą a Villarrealem. Swoją drogą, świetnie zagrał również inny rezerwowy z tego meczu, Giuseppe Rossi.










