Jako że w miniony weekend na hiszpańskich boiskach brylowali przede wszystkim ofensywni zawodnicy, jesteśmy zmuszeni zmienić standardową formułę wybierania jedenastki kolejki. Tym razem zacne grono wybranych przez nas zawodników rozlokowane zostało w formacji 3-4-3 – gramy ofensywnie jak Barcelona za Guardioli.
Willy Caballero – niech nie zwiedzie nikogo wynik spotkania Malagi z Granadą, w którym to błyszczał Willy Caballero. Jego Malaga wygrała co prawda 4:0, ale goście swoje okazje także mieli – i to nie byle jakie. Golkiper „Los Boquerones” – mimo wysokiego prowadzenia – zachował jednak trzeźwość umysłu przez pełne 90 minut i zakończył mecz bez straconego gola.

Andres Guardado – ojciec zwycięstwa Valencii nad Osasuną. Pogrążona w kryzysie ekipa „Nietoperzy” potrzebowała kogoś, kto ożywiłby nędzną ostatnimi czasy grę. Podjął się tego Guardado, który z lewej strony defensywy często rozpoczynał ataki Valencii, a do tego był niezwykle skuteczny w obronie. Zanotował sporo przechwytów i uratował drużynę od straty gola, wybijając futbolówkę z linii bramkowej.
David Navarro – musicie przyznać, że bramka i asysta to fantastyczny wynik jak na środkowego obrońcę. Jeśli dodamy do tego fakt, że jest to obrońca nie tak mocnego przecież Levante, to ręce same składają się do oklasków. A Navarro nie zaimponował tylko zagraniami w ofensywie. Był pewny w wykonywaniu zadań, z których głównie jest rozliczany – wygrywał pojedynki główkowe i trzymał w ryzach całą linię defensywną.
Carlos Martinez – Hiszpan może i nie jest pierwszym wyborem trenera, ale z powodu takiej, a nie innej sytuacji to on musiał ratować swojej drużynie jeden punkt w meczu z Getafe. Baskowie stracili gola na 0:1 w 86. minucie, jednak Martinez doprowadził do wyrównania w doliczonym czasie gry. Co ciekawe, hiszpański zawodnik najczęściej spośród wszystkich graczy na boisku przebywał przy piłce.
Andres Iniesta & Lionel Messi – zaczynamy parować naszych bohaterów 15. kolejki La Liga. Don Andres i don Leo, jak można mówić już także na Argentyńczyka, rozprawili się na Benito Villamarin z Betisem Sewilla. Nikomu nie trzeba chyba mówić, jak istotny był to pojedynek dla układu ligowej tabeli. Iniesta dwa razy podawał, Messi dwa razy strzelił.
Mesut Oezil & Karim Benzema – ci panowie z kolei załatwili Realowi Madryt zwycięstwo nad Realem Valladolid. Najpierw Benzema wpisał się na listę strzelców, później asystował przy trafieniu Oezila, a Niemiec dołożył jeszcze jednego gola w drugiej połowie – nawiasem mówiąc, gola przepięknej urody. Dwaj zawodnicy doskonale się rozumieli przez całe spotkanie.











