Raków Częstochowa to drużyna, która w PKO Ekstraklasie ma pewną renomę. Jednak uchodziła ona za ekipą wyrobników skupionych na taktyce zmierzającej w stronę zwycięstwa. Od blisko dwóch lat w „Medalikach” brakowało magii futbolu. Teraz ona powoli wraca wraz z formą dawnego lidera. Ivi Lopez zagrał wreszcie od 1. minuty i od razu zrobił różnicę. Czy Hiszpan pchnie częstochowian w kierunku mistrzostwa?Raków Częstochowa mierzył się z Puszczą Niepołomice. Ten mecz był wyjątkowy dla kibiców „Medalików” z jednego bardzo ważnego powodu. Do pierwszego składu wrócił Ivi Lopez, który wreszcie zaczął wygrywać walkę z kontuzją. Hiszpan nie mógł przez wiele miesięcy czarować fanów PKO Ekstraklasy swoją piękną grą. Aż do spotkania 10. kolejki, kiedy to 30-latek zaliczył asystę i zdobył pięknego gola.
Ivi Lopez wraca
2 maja 2023 roku ostatni raz można było zobaczyć Hiszpana w wyjściowym składzie Rakowa Częstochowa. Wtedy to „Medaliki” zmierzające po mistrzostwo Polski przegrały finał Pucharu Polski po rzutach karnych z Legią Warszawa. Patrząc na ligę, to ostatni raz Ivi Lopez zagrał od 1. minuty w spotkaniu z Widzewem Łódź 16 kwietnia 2023 roku. Nie za dobrze może wspominać ten mecz, bo skończył go po zaledwie 20 minutach. Potem przyszedł okres przygotowawczy i nieszczęsny mecz towarzyski z Puszczą Niepołomice, w którym lider świeżo upieczonego mistrza Polski zerwał więzadła krzyżowe.
Historia zatoczyła koło, bo 28 września 2024 roku w meczu z… Puszczą do pierwszego składu Rakowa wrócił Ivi Lopez. Był to wspaniały powrót ukoronowany asystą i przepiękną bramką. Ogólnie 30-latek rozegrał dobry mecz, popisując się kilkoma nietuzinkowymi zagraniami. Jeszcze nie jest to ten sam piłkarz, który walczył o tytuł najlepszego zawodnika naszej ligi, ale była to zapowiedź jego powolnego powrotu. Marek Papszun dał mu 60 minut gry, oszczędzając jeszcze swojego lidera.











