Znany z ekstraklasowych boisk John Yeboah latem przeniósł się do Venezii FC – drużyny, która awansowała do Serie A. Zarówno w Śląsku Wrocław, jak i w Rakowie piłkarz miał dobre momenty, które jednak nie przyćmiły jego metod na odejście z klubów. Częstochowianie otrzymali za swojego zawodnika 2,5 miliona euro. Czy Ekwadorczyk okaże się wart swojej ceny?
John Yeboah w PKO BP Ekstraklasie
W lipcu 2022 roku do Śląska Wrocław dołączył John Yeboah – zawodnik z przeszłością w młodzieżówkach VfL Wolfsburg czy holenderskiej Eredivisie. Po udanej kampanii 2022/2023, w której to Ekwadorczyk (choć wcześniej reprezentował kadry młodzieżowe Niemiec) zanotował 13 bramek i 2 asysty w 36 spotkaniach, piłkarzem zainteresował się Raków Częstochowa, świeżo upieczony mistrz Polski. Na papierze transfer ten prezentował się bardzo dobrze – do Częstochowy przychodzi zawodnik, który w trakcie sezonu wyrósł na jedną z gwiazd ligi. Szybki, dobry w dryblingu i potrafiący uderzyć na bramkę. Jak się później okazało, kariera Ekwadorczyka w Rakowie nie potoczyła się tak, jak planowano. W 44 spotkaniach zdobył 4 bramki i zanotował 6 asyst – kibice oczekiwali trochę więcej od zawodnika, za którego ich klub zapłacił kwotę 1,5 miliona euro, co jak na transfer wewnątrz polskiej ekstraklasy jest kwotą wysoką.
Pierwsze występy w reprezentacji
W marcu 2024 roku Yeboah zaliczył debiut w reprezentacji Ekwadoru w meczu towarzyskim z Gwatemalą. W tym meczu zdobył nawet swoją pierwszą bramkę w barwach narodowych. Dobre występy w sparingach ekwadorskiej kadry poskutkowały powołaniem na turniej Copa America. Występy w rozgrywkach takiej klasy są często transferową przepustką do najlepszych lig świata. Faza grupowa nie była zbyt udana dla Yeboaha. Jego najlepszym spotkaniem okazało się starcie w ćwierćfinale z późniejszym triumfatorem rozgrywek, reprezentacją Argentyny. Skrzydłowy zanotował w tym meczu asystę, która dała „La Tricolor” konkurs „jedenastek” z mistrzami świata. Mimo wykorzystanego karnego przez ówczesnego zawodnika Rakowa Ekwador odpadł z turnieju.
Wymuszenie transferu
W lipcu do klubu spod Jasnej Góry wrócił Marek Papszun – trener, z którym to „Medaliki” zdobyły swój pierwszy tytuł mistrza Polski oraz dwukrotnie Puchar i Superpuchar Polski. Po występach w Copa America miał wrócić również John Yeboah. Miał, bo zawodnik zgłosił klubowi chorobę, przez co nie stawił się w Częstochowie w planowanym terminie. Ekwadorskie media zaczęły podawać, że zawodnik chce wymusić transfer (nie pierwszy raz, robił to także, chcąc odejść ze Śląska Wrocław).











