Grupa D: król Leo i islandzki kopciuszek


Szczegółowa analiza mundialowej grupy D

13 czerwca 2018 Grupa D: król Leo i islandzki kopciuszek
remezcla.com

Mundial w Rosji to największa sportowa impreza na świecie 2018 roku. Dzisiaj przyjrzymy się grupie D, w której walka zapowiada się niezwykle fascynująco. Bezpośrednie pojedynki o 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata stoczą ze sobą: Argentyna, Islandia, Chorwacja oraz Nigeria. Jaka jest największa gwiazda każdej z tych reprezentacji? A kto może zachwycić kibiców na rosyjskich stadionach? Rywalizacja w tej grupie rozpocznie się 16 czerwca, gdy Messi i spółka podejmą debiutującą Islandię.


Udostępnij na Udostępnij na

Argentyna – w drodze po tytuł

Największy atut
Bez wątpienia jest to wielkie doświadczenie w przypadku tej drużyny. Zespół z Ameryki Południowej jedzie na ten turniej jako jeden z potencjalnych kandydatów do złota. Na poprzednich mistrzostwach ,,Albiceleste” dotarli do upragnionego finału, niemniej nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę – przegrali wówczas z Niemcami po bramce strzelonej w dogrywce przez Mario Gotzego. Duża część genialnej drużyny z 2014 roku poleci do Rosji cztery lata później, by tym razem wygrać spotkanie finałowe w Moskwie.

Największy problem
Pozory mogą mylić, ale nie wszystko jest w porządku. Ekipa dowodzona przez Sampaoliego nie zachwyciła w kwalifikacjach, co więcej Argentyńczycy byli bardzo blisko sprawienia niemałej sensacji, ponieważ niewiele zabrakło, a nie pojechaliby na wschód Europy. W kwalifikacjach bowiem doszło do ciekawych rozstrzygnięć, między innymi porażek Argentyny z Ekwadorem, Paragwajem, Brazylią czy chociażby Boliwią. Gracze spod biało-błękitnej flagi wyszli z powyższej sytuacji obronną ręką i ostatecznie uzyskali trzecie miejsce w swoim regionie.

Gwiazda
Leo Messi to bezapelacyjnie jeden z najlepszych piłkarzy świata. Ofensywny zawodnik znajduje się w wielkiej formie i jako jeden z nielicznych jest w stanie samemu zmienić wynik meczu. Zobaczymy, czy uda mu się doprowadzić swoich rodaków do ścisłej czołówki i czy zrobi to, co wyszło przed wieloma laty Diego Maradonie.

Potencjalne odkrycie
Christian Pavon zapowiada się na naprawdę wielki talent. Piłkarz gra na prawym skrzydle, czaruje imponującą szybkością oraz umiejętnościami technicznymi. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce zagra w europejskim klubie. Pavon przedstawił się w tym sezonie jako świetny asystent – w ubiegłym sezonie zgromadził 16 asyst. Piłkarz ma 22 lata.

Ciekawostka:
Leo Messi, pomimo niesamowitych osiągnięć indywidualnych oraz drużynowych z FC Barcelona, nie posiada najważniejszych trofeów zdobytych z reprezentacją. Piłkarz ma w swoim dorobku pełno tytułów, ale wciąż marzy o mistrzostwie świata. Czy tym razem wielokrotny zdobywca Złotej Piłki wraz z kolegami wygrają trzeci raz w historii te rozgrywki? Ponadto Messi zastanawia się także nad zakończeniem reprezentacyjnej kariery po mundialu – zdobycie tytułu byłoby jej kapitalnym zwieńczeniem.

Islandia – wjazd na światowe salony

Największy atut

W drużynie można wyróżnić liderów całego zespołu. Głównie chodzi o zawodników ofensywnych. Johann Berg Gudmundsson, Birkir Bjarnason, Gylfi Sigurdsson i Alfred Finnbogason – warto zapamiętać te nazwiska, gdyż oni mogą zrobić różnicę. Swoją nieprzekłamaną wartość udowodnili już dwa lata temu podczas spotkań Euro 2016; zagrali wówczas świetny mecz z faworyzowanymi Anglikami, kiedy zwyciężyli 2:1.

Największy problem
Islandia jako kraj nie należy do europejskich mocarstw; populacja tej nacji jest ponad dziesięć razy mniejsza od populacji Polski. Co za tym idzie, kadra złożona z Islandczyków jest wąska. Jedna kontuzja może zatem przyczynić się do wielkiej katastrofy i zakończenia islandzkiej bajki o sukcesie w piłkarskich zmaganiach.

Największa gwiazda
Elegancja, celne podania, rozegranie piłki i strzały z dystansu to cechy charakteryzujące kapitana Islandii Gylfegoiego Sigurdssona. Napędza on wszelakie możliwe akcje ofensywne swojej drużyny. Bez niego ten zespół mógłby pomarzyć o udziałach w wielkich sportowych wydarzeniach na arenie międzynarodowej.

Potencjalne odkrycie
Młody zawodnik PSV, Albert Gudmundsson, w sezonie 2017/2018 w lidze holenderskiej i tamtejszym pucharze, rozegrał łącznie 12 zawodów, w których zaliczył dwie asysty. O ile nie strzelił ani jednej bramki, o tyle zaczął grać i zbierać cenne minuty, a zarazem bezcenne doświadczenie. Sukces młodzieńca docenił Heimir Hallgrimsson – selekcjoner nagrodził swojego podopiecznego biletem do Rosji.

Ciekawostka
Islandia to jeden z dwóch debiutantów na tegorocznej imprezie. Obok Islandczyków takim statusem może pochwalić się też Panama. W 2016 roku natomiast piłkarze z północy Europy zadebiutowali na mistrzostwach Europy.

Chorwacja – teraz albo nigdy

Największy atut
Skład tego zespołu pochodzącego z Połwyspu Bałkańskiego to kadra naszpikowana piłkarskimi gwiazdami. Zawodnicy występują w topowych europejskich klubach i nie jest w tym nic dziwnego, że jeżeli Chorwacja ma kiedykolwiek osiągnąć duży globalny sukces i zaistnieć w świecie futbolu, to musi to uczynić właśnie teraz – lepszej okazji po prostu już nie będzie.

Największy problem
Nie jest tajemnicą, że Chorwaci na wielkich turniejach grają słabo. Przede wszystkim tyczy się to dwudziestego pierwszego wieku, o czym świadczy fakt, że ich największym sukcesem w tym okresie na mistrzostwach globu pozostaje marna faza grupowa, którą osiągnęli trzykrotnie. Teraz zaś powinno się to zmienić!

Największa gwiazda
Wybór w tej kategorii mógł być tylko jeden, a jest to oczywiście nie kto inny jak Luka Modrić. Doświadczony gracz środka pola nie bez powodu jest nazywany jednym z najlepszych na swojej pozycji. Piłkarz ,,Los Blancos” posiada też doskonałe zdolności przywódcze. Do Rosji poleci jako lider oraz kapitan swego teamu.

Potencjalne odkrycie
Zdecydowany i niemalże bezbłędny w interwencjach Tin Jedvaj może pokazać olbrzymi potencjał, który w nim drzemie. Bez zarzutu spisuje się w niemieckiej Bundeslidze, a pełni tam bardzo odpowiedzialną funkcję, gdyż stanowi mocny punkt defensywy ,,Aptekarzy”.

Ciekawostka
Największe i praktycznie jedyne osiągnięcie w historii tej reprezentacji to zaledwie trzecie miejsce MŚ. Szału nie ma, tym bardziej że nigdy nie brakowało tu klasowych piłkarzy.

Nigeria – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Największy atut
Ewidentnie jest to godna podziwu ofensywa. Wyróżnia się tutaj kilka zawodników. 23-letni Jordon Ibe już jest jednym z podstawowych graczy Premier League. Ahmed Musa, czyli zawodnik, którego nie trzeba przedstawiać obeznanym w Fifie graczom; świetnie spisuje się on także w rzeczywistości. Prócz tego są jeszcze: Ighalo, Moses, Iheanacho…

Największy problem
Trenerzy. Tak, dokładnie – chodzi o trenerów, a dokładniej o ich liczbę w bieżącym stuleciu. Było ich, uwaga, aż 16! Selekcjonerzy zmieniali się w tej federacji zbyt często, co prowadzi do ciągłej zmiany taktyki, nowych powołań, chaosu w grze i braku zgrania pomiędzy reprezentantami.

Największa gwiazda
Victor Moses to nie tylko lider Nigerii, ale i czołowy gracz ,,The Blues”. Cechuje go niespotykanie rzadka uniwersalność, ponieważ odnajdzie on się zarówno w defensywie, jak i w ofensywie czy środku pola. Moses wkłada do gry w swoich barwach narodowych dużo wysiłku i serca. Nie dziwi więc wybór tego gracza.

Potencjalne odkrycie
Nominacja być może nieco zaskakująca, ale jest nim Chidozie Awaziem. Ma on 21 lat i gra w Nantes na pozycji środkowego obrońcy. Czy zabłyśnie u naszego wschodniego sąsiada? Wkrótce się okaże, ale wiele na to wskazuje.

Ciekawostka
Reprezentacja Nigerii wyjątkowo dobrze spisuje się na rozgrywanych co cztery lata igrzyskach olimpijskich. Afrykańczykom udało się albowiem zgromadzić chronologicznie: złoto, srebro oraz brąz tych rozgrywek. Czy poradzą sobie w Rosji?

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze