Lille OSC pokonało w sobotę SM Caen 2:1 i po raz pierwszy w tym sezonie zainkasowało komplet punktów. Mało entuzjastycznie po meczu wypowiadał się trener „Les Dogues”, który nie był do końca zadowolony z gry swoich podopiecznych.
Lille OSC wygrało sobotnie spotkanie w Caen (2:1), ale ich sytuacja w ligowej tabeli nadal nie jest najlepsza. Mistrzowie Francji zajmują wspólnie z PSG 9. miejsce (tyle samo punktów, taki sam stosunek bramek), co na pewno nie jest szczytem ich możliwości.

Trener Lille, Rudi Garcia, nie odczuł ulgi z powodu pierwszego zwycięstwa w sezonie. Podczas spotkania zwracał on szczególnie uwagę na grę swojego zespołu, która jak na razie nie jest najlepsza.
– Nie odetchnąłem z ulgą. Zwycięstwo musiało w końcu przyjść. To trzeci mecz, a biorąc pod uwagę Superpuchar, to czwarty, więc jedno zwycięstwo nie jest jakimś wielkim osiągnięciem. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu niezła, ale w drugiej nie graliśmy już tak dobrze. Na szczęście piłkarze zdołali dowieźć remis do końca, choć Caen miało szanse na wyrównanie. W ostatnich meczach nie graliśmy bardzo słabo, po prostu nie potrafiliśmy dobrze wykorzystać przewagi, ale taka jest piłka – powiedział Rudi Garcia.
W 4. kolejce mistrz Francji (Lille OSC) zmierzy się przed własną publicznością z wicemistrzem (Olympique Marsylia).











