Po sobotnim remisie 1:1 na stadionie Espanyolu Barcelona Real Madryt stracił szansę na mistrzostwo Hiszpanii, które zdobyła Barcelona. Jednak może się okazać, że nie jest to jedyna strata po wczorajszym spotkaniu. „Królewscy” mogą zagrać w piątkowym finale Pucharu Króla bez Raphaela Varane'a.
Real Madryt zremisował 1:1 w sobotnim spotkaniu z Espanyolem Barcelona i definitywnie stracił szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. Po porażce w półfinale Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund zawodnikom „Królewskim” został już jedynie finał Pucharu Króla, w którym zmierzą się w piątek z rywalami zza miedzy, Atletico Madryt. Pod znakiem zapytania stoi występ w tym meczu Raphaela Varane’a, obrońcy zespołu z Santiago Bernabeu.
Młody francuski defensor musiał opuścić boisko w 19. minucie spotkania z Espanyolem. W niedzielę Varane ma przejść dokładne badania, które wykażą, jak groźną odniósł kontuzję. Jednak Jose Mourinho już teraz uważa, że gra zawodnika, który przebojem wdarł się do jedenastki Realu, w meczu finałowym przeciwko Atletico jest bardzo wątpliwa.
Raphael Varane ma 20 lat i pochodzi z Lille. Gdy trener Realu Madryt, Jose Mourinho, miał problemy z zestawieniem linii defensywnej swojego zespołu, dał szansę młodemu Francuzowi, a ten z niej skorzystał w stu procentach. Dobre występy w Premiera Division zaowocowały również powołaniem do pierwszej reprezentacji Francji, w której zawodnik zaliczył debiut.
Varane to zjeb...!!!
Sam jesteś zjeb