Napastnik Atletico Madryt, Radamel Falcao, twierdzi, że jest szczęśliwy w swoim obecnym klubie mimo ciągłych spekulacji na temat jego przyszłości.
Mówi się o transferze Falcao do Manchesteru City, Chelsea i Monaco. Były piłkarz Porto deklaruje, że odejdzie z klubu tylko wtedy, gdy Atletico będzie chciało na nim zarobić. 27-latek ma umowę z madryckim klubem ważną do 2016 roku.
– Nigdy nie myślałem zbyt dużo o transferze – powiedział Falcao. – Rzeczywistość jest taka, że mam jeszcze trzy lata ważnego kontraktu z Atletico. To prawda, że w ostatnim letnim okienku transferowym było wiele spekulacji na mój temat. Pojawiały się różne nazwy klubów, a przy nich moje nazwisko. Ale ja w ogóle o tym nie myślałem.
– Moja przyszłość zależy od potrzeb finansowych klubu i tego, czy Atletico będzie chciało mnie zatrzymać. Ja koncentruję się tylko na moich celach jako zawodnik madryckiego zespołu.
To do hója odchodzi czy nie?
Na to wychodzi że nie tępy hóju
Wychodzi na to, że wszystko zależy od Atletico.
Jeśli wpłynie satysfakcjonująca oferta to klub ją
zaakceptuje i Falcao odejdzie. Jeśli nie to sam
nalegał na transfer nie będzie.
falcao zostanie na 70 procent. Sam niechce odchodzić
a atletico niechce go sprzedać to proste
szalony mnichu popier.dol.ony zamknij morde zdziro
lachociagu idz zrob lodzika cr7 moze przynajmniej w
tym jestes dobry skur.wielu