Fernando Torres nadal ma szansę na znalezienie się w kadrze Hiszpanii na Euro 2012, przynajmniej według jej selekcjonera, Vicente del Bosque. Napastnik Chelsea został pominięty przy powołaniach na środowe towarzyskie spotkanie z Wenezuelą.
„El Nino” od swojej przeprowadzki do Londynu nie może odzyskać strzeleckiej formy. Jak do tej pory w 45 występach dla „The Blues” do siatki trafił zaledwie pięciokrotnie. Ta słaba dyspozycja sprawiła w końcu, że wypadł z kadry narodowej, ale del Bosque jeszcze nie zamknął mu definitywnie do niej drzwi. Piłkarz będzie musiał jednak udowodnić, że zasługuje na wyjazd do Polski.
– To chłopak, którego bardzo cenimy i boli mnie to, że muszę go zostawić, ale chciałem być fair. Jego występy były ostatnio trochę nieregularne. To zawsze jest problem, jeśli napastnik nie trafia do siatki – wtedy staje się to dla nich trudne, widzimy, że coś jest nie tak.
– Nie kontaktowaliśmy się z Fernando codziennie od jakiegoś czasu, ale jest jeszcze dużo czasu i on będzie miał mnóstwo okazji, by odzyskać formę przed Euro. Każdy zawodnik ma łatwiej, jeśli jego zespół gra dobrze, system działa i jest to system, który mu pasuje Jeśli w klubie wszystko jest w porządku, to pracuje się w dużo lepszej atmosferze.
– Oglądamy Fernando w jego nowym klubie i widzimy, że walczy i jest w nim entuzjazm. Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych czterech miesięcy zacznie znowu strzelać bramki i decyzję co do jego miejsca w kadrze podejmiemy na podstawie tego, jak będzie sobie wtedy radził. Na razie jest dobrze, ale to szybko może się zmienić.