Na tegorocznych mistrzostwach Europy nie brakuje debiutujących zespołów. Finowie świetnie weszli w Euro 2020, wygrywając mecz przeciwko Duńczykom. Nieco słabiej zaprezentowali się Macedończycy. W przeszłości jednak nie brakowało reprezentacji, które potrafiły pokonywać bardziej uznane drużyny i w swoich debiutach na tej imprezie notować świetne wyniki. A nawet zdobywać medale.
Raczej nikt nie stawia pieniędzy na zwycięstwo Finów podczas tegorocznego Euro. Drużyna ze Skandynawii od początku typowana była jako outsider grupy, jednak po zwycięstwie w pierwszym meczu ekipa ta z pewnością zbliżyła się do fazy pucharowej. My dziś spojrzymy na ciekawe przypadki reprezentacji, które w swoich debiutach zaskoczyły piłkarską Europę.
Euro 1972 – Belgia
Belgowie zdołali awansować na dopiero czwarte w historii mistrzostwa Europy. Choć impreza odbywała się w całości właśnie w Belgii, gospodarze musieli wpierw uzyskać kwalifikację. Wówczas rozgrywano tylko cztery spotkania: dwa półfinały, mecz o 3. miejsce oraz finał turnieju. Reprezentacja „Czerwonych Diabłów” w grupie eliminacyjnej trafiła na Portugalię, Szkocję oraz Danię i zakończyła zmagania na 1. miejscu. Aby otrzymać przepustkę na Euro, trzeba było jednak wygrać kolejny dwumecz. W fazie play-off drużyna Belgów trafiła na ówczesnych mistrzów Starego Kontynentu, Włochów. Gospodarze turnieju pokonali faworytów: w Mediolanie padł bezbramkowy remis, natomiast w Brukseli zespół z Belgii wygrał 2:1.
Pokonanie włoskiej ekipy samo w sobie można uznać za niemałą sensację. Belgowie w półfinale trafili na drużynę RFN-u. Dla Niemców były to wspaniałe mistrzostwa, na boisku brylowali Franz Beckenbauer, kapitan zespołu, a także Jupp Heynckes czy Gerd Mueller. Przeciwko takiej pace grali Belgowie, którzy w swoim składzie nie mieli takich gwiazd światowego formatu jak dziś. W rankingu państw UEFA zajmowali oni 11. miejsce – niżej od Polski (7.) czy pokonanych wcześniej Włochów (3.).
https://twitter.com/odikyonas/status/1273565987871186949
Niemcy pokonali swoich rywali 2:1, obie bramki dla drużyny naszych zachodnich sąsiadów zdobył Gerd Mueller, dla którego był to turniej jak ze snów. Jego drużyna pokonała w finale Związek Radziecki, a piłkarz dołożył kolejne dwie bramki, zdobywając tytuł króla strzelców. Belgowie rozegrali jednak mecz o medal. W spotkaniu o 3. miejsce trafili na zespół Węgier, wówczas notowany jako druga siła Europy. Dość młoda (średnia wieku 26,8) kadra belgijska wygrała ten mecz 2:1. Drugiego gola dla gospodarzy zdobył Paul Van Himst, który w swojej karierze zagrał aż 457 dla Anderlechtu, strzelając 233 bramki.
Ówczesny ranking UEFA możemy bezpośrednio przekładać na reprezentacje. Wszyscy zawodnicy każdego z państw grali w klubach z rodzimych lig, dlatego do określenia siły danej kadry na tamtych mistrzostwach Europy możemy używać między innymi tego rankingu.
Euro 1976 – Holandia
Cztery lata później kolejny debiutant wszedł w Euro z marszu, zdobywając medal mistrzostw Europy w piłkę nożną. Holendrzy w eliminacjach trafili na bardzo wymagającą grupę z Polską (brązowym medalistą mundialu ’74) i Włochami. Ostatecznie reprezentacje Polski i Holandii uzyskały tyle samo punktów, jednak to ta druga pochwalić się mogła lepszym bilansem bramkowym. Dziś to Polacy pojechaliby na Euro – bilans bezpośredni w meczach Polski z Holandią wypadał na naszą korzyść (wygrana 4:0 i porażka 3:0). Tym razem decydowały jednak gole.










