Hiszpański internacjonał, David Silva, przez około miesiąc nie będzie mógł grać dla Valencii. Szczęście w nieszczęściu, bo tak można określić całą sytuację, spotkało zawodnika w meczu z RCD Mallorcą.
Prognoza lekarzy klubu z Mestalla mówi o zwichnięciu więzadeł drugiego stopnia. Gracz Valencii jednak może mówić o szczęściu, ponieważ w momencie, gdyby więzadła zostały zerwane, pomocnik musiałby opuścić od sześciu do ośmiu miesięcy.
Wstępne diagnozy, które przedstawili klubowi lekarze, mówią o tym, że Silva wróci do zajęć po przerwie świątecznej, więc mógłby być gotowy na mecze 16. kolejki Primera Division. Lekarze Valencii CF twierdzą, że kontuzja nie jest bardzo poważna, a kolano zawodnika dobrze zniosło uraz, zaleczenie go nie będzie stanowiło wielkiego problemu tak dla lekarzy, jak i samego zawodnika.
David Silva jest bohaterem wielu plotek transferowych. Prasa z całego świata co chwila rozpisuje się na temat przyszłości zawodnika, gracz sam niedawno przyznał, że pragnie się skupić na grze dla swojego obecnego klubu, jednak zainteresowany będzie miał problem, ponieważ przed rozpoczęciem okna transferowego nie będzie zdolny do gry, a w styczniu może opuścić Valencię.










