Od samego początku sezonu 2022/2023 znakiem firmowym zespołu Jacka Zielińskiego była żelazna obrona. Trafienie do siatki jego zawodników było nie lada wyzwaniem, z którym nie potrafiły poradzić sobie chociażby Legia, Raków i Lech. Niemniej jednak czasy solidnej defensywy „Pasów” minęły wraz z przyjściem 2023 roku. Cracovia wiosną bramki traci niemal co kolejkę i notuje przez to znacznie gorsze wyniki.
W rundzie jesiennej sezonu 2022/2023 Cracovia straciła tylko 12 bramek, co obok Rakowa czyniło ją najszczelniejszą defensywą w lidze. Czyste konto zachowała w ośmiu z siedemnastu spotkań. Wiosną obrona „Pasów” zaczęła prezentować się już znacznie gorzej. Na 10 meczów w PKO Ekstraklasie bramki straciła w ośmiu z nich. Łącznie w tych spotkaniach do siatki zespołu Jacka Zielińskiego trafiano aż 16 razy, co należy do jednego z najsłabszych wyników w lidze. Dlaczego obrona Cracovii przestała być szczelna? Czy to główny powód gorszego punktowania na wiosnę?
Defensorzy obniżyli loty
Na początku sezonu wizytówką zespołu Jacka Zielińskiego stały się szczelna obrona i dopracowane niemal do perfekcji kontrataki. Cracovia zazwyczaj utrzymywała się krócej od rywala przy piłce, szukając szans na szybki atak po przejęciu piłki. Taka strategia świetnie sprawdzała się w meczach przeciwko rywalom z czołówki. „Pasy” gorzej wypadały w starciach z drużynami z dołu tabeli, kiedy musiały prowadzić grę.
Wtedy zawodziła najczęściej ofensywa, ale obrona ciągle pozostawała stosunkowo szczelna. Cracovia jako jedyna drużyna w ligowej stawce jesienią nie dała sobie wbić więcej niż dwóch bramek w jednym meczu PKO Ekstraklasy. Pozostałym zespołom przynajmniej raz przytrafiały się spotkania, w których straciły przynajmniej trzy gole. A jak defensywa „Pasów” prezentuje się na wiosnę?
– Podczas tegorocznych meczów rundy wiosennej w PKO Ekstraklasie Cracovia tylko dwa razy zachowała czyste konto. Było to m.in. w meczu z Wartą, którego i tak nie udało się wygrać, bo spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Wielka szkoda, że defensywa Cracovii przecieka, bo niweczy to w dużym stopniu pracę drużyny w ofensywie – odpowiada Błażej Łukaszewski, dziennikarz serwisu Meczyki.pl.
– Chociażby w niedawnym meczu z Pogonią podopieczni trenera Zielińskiego kilkukrotnie zagrozili bramce rywali, strzelając dwa gole. Mateusz Bochnak wyprowadził zespół na prowadzenie pięknym golem. Co z tego, skoro zaraz zespół stracił dwa gole? Widzę dużo niepewności w grze obronnej Cracovii i trudno powiedzieć, z czego to wynika – dodaje.











