GKS Katowice po świetnym sezonie, zakończonym 5. miejscem w tabeli PKO Ekstraklasy, rozpoczyna transferową ofensywę. Do klubu trafił już bardzo utalentowany ofensywny zawodnik z 1. ligi. Dodatkowo mówi się o wzmocnieniu środka pola dwoma naprawdę mocnymi ekstraklasowymi nazwiskami. Coraz więcej wskazuje na to, że Katowiczanie realnie celują w dłuższą grę w Europie. Przy Nowej Bukowej może szykować się rekordowe lato, które pozwoli GKS-owi wejść do ligowej czołówki na dłużej.
GKS ściąga Bartlewicza
GKS Katowice jako świeżo upieczony pucharowicz od razu przeszedł do ofensywy transferowej. Zaledwie kilka tygodni po zakończeniu sezonu klub zdążył ogłosić już pierwszy transfer. Nowym zawodnikiem GKS-u został 20-letni Szymon Bartlewicz, mający za sobą grę w Chrobrym Głogów. Młody pomocnik ma już na swoim koncie 92 spotkania na poziomie 1. ligi, co w tak młodym wieku robi spore wrażenie. To zawodnik o wyraźnie ofensywnym profilu, mogący występować zarówno jako środkowy pomocnik ofensywny, jak i na lewym skrzydle.
W minionym sezonie Bartlewicz zanotował jednego gola i trzy asysty, jednak w jego przypadku same liczby nie oddają pełnego obrazu. Młodzieżowiec Chrobrego był bardzo ważnym elementem zespołu i często odpowiadał za przyspieszanie gry całej drużyny. Dodatkowo dobrze wykonuje stałe fragmenty gry, co pokazał chociażby w meczu z Wieczystą Kraków. Jest również bardzo aktywny bez piłki i wykonuje dużą pracę w fazie pressingu. Tacy zawodnicy są szczególnie cenieni przez trenera Rafała Góraka.
Technika, uderzenie z dystansu oraz gra w okolicach pola karnego przeciwnika również stoją u niego na wysokim poziomie. GKS sprowadza jednego z najciekawszych młodych zawodników 1. ligi. Przy odpowiednim rozwoju Bartlewicz może stać się piłkarzem o profilu zbliżonym do Bartosza Nowaka. Jego charakterystyka wydaje się wręcz skrojona pod styl gry Katowiczan, dlatego proces aklimatyzacji powinien przebiec stosunkowo sprawnie. Ten transfer ma potencjał, by okazać się jednym z najciekawszych ruchów całego letniego okna transferowego.
📺 [GIEKSA TV] Szymon Bartlewicz w pierwszej rozmowie z klubową telewizją.
🔗 https://t.co/WVIviIowqe pic.twitter.com/VmxLZj3ZfA
— GKS Katowice (@_GKSKatowice_) June 2, 2026
GKS sprowadzi dwie bomby transferowe?
W Katowicach nie zamierzają jednak poprzestawać na transferze Szymona Bartlewicza. W mediach coraz częściej mówi się o kolejnych głośnych nazwiskach. Pierwszym z nich ma być Bartosz Wolski z Motoru Lublin, który w poprzednim sezonie należał do najbardziej wyróżniających się zawodników całej PKO Ekstraklasy. 29-latek w 34 meczach zanotował sześć bramek i siedem asyst, będąc jednym z liderów ofensywy lubelskiego zespołu. Za potencjalnym transferem Wolskiego stoi klauzula odstępnego wynosząca zaledwie 100 tysięcy euro. Przy jakości prezentowanej przez pomocnika taka kwota wydaje się wyjątkowo atrakcyjna. Ewentualne sprowadzenie go do GKS-u byłoby jednym z najgłośniejszych ruchów tego lata i mogłoby znacząco podnieść jakość zespołu Rafała Góraka.
Kolejnym nazwiskiem łączonym z GKS-em jest Kamil Jakubczyk. 21-letni pomocnik Arki Gdynia od dłuższego czasu znajduje się na radarze wielu klubów PKO Ekstraklasy. W ostatnich tygodniach szczególnie dużo mówi się jednak właśnie o zainteresowaniu ze strony Katowiczan. Klub ma być gotowy przeznaczyć na ten transfer nawet milion euro. Jakubczyk, mimo spadku Arki, jest postrzegany jako jeden z największych młodych talentów w lidze. Najczęściej występuje na pozycji numer osiem, choć może grać także nieco wyżej lub głębiej w środku pola. Jego transfer znacząco zwiększyłby jakość i głębię kadry GKS-u, tworząc na papierze jedną z najmocniejszych linii pomocy w lidze.
Takie transfery w realiach GKS-u brzmią imponująco. Po zawodników tego kalibru mogłyby sięgnąć kluby pokroju Jagiellonii Białystok czy Legii Warszawa, a mimo to istnieje realna szansa, że obaj trafią do Katowic. Letnie okno transferowe może okazać się dla GKS-u bardzo udane, choć kilka pozycji w kadrze wciąż wymaga wzmocnień.
Słabo obsadzone pozycje w GKS-ie
Okno transferowe jeszcze na dobre się nie otworzyło, a w GKS-ie już sporo się dzieje. Jeden transfer definitywny i dwie głośne pogłoski transferowe mogą rozbudzić apetyty wśród kibiców. To duży plus, ponieważ zespół, który już wkrótce rozpocznie grę w europejskich pucharach, stara się jak najszybciej skompletować kadrę. W drużynie wciąż są jednak pozycje wymagające pilnego wzmocnienia. Jedną z nich jest atak. Ilja Szkurin i Adam Zrelak mieli w poprzednim sezonie zarówno lepsze, jak i gorsze momenty. W perspektywie gry na kilku frontach ta dwójka może jednak okazać się niewystarczająca. W Katowicach nie ma problemu wymagającego natychmiastowej reakcji, ale sprowadzenie skuteczniejszego napastnika mogłoby pomóc drużynie wejść na jeszcze wyższy poziom.
Kolejną pozycją wymagającą wzmocnienia wydaje się środek obrony. W systemie Rafała Góraka stoperzy odgrywają kluczową rolę nie tylko w defensywie, ale również w fazie ataku. Arkadiusz Jędrych i Lukas Klemenz regularnie dokładali bramki w poprzednim sezonie, a ich trafienia często przesądzały o losach spotkania. Kadrowo w tej formacji wciąż można jednak dostrzec pewne braki. Przy napiętym terminarzu i grze co trzy dni trudno oczekiwać, że środek obrony przez cały sezon będzie występował w niezmienionym składzie. GKS potrzebuje tam dodatkowej jakości i większej rywalizacji. W tej formacji przydałby się co najmniej jeden nowy zawodnik, a być może nawet dwóch. Aktualnie właśnie wzmocnienie środka obrony powinno być jednym z priorytetów zespołu Rafała Góraka.

Czy w Katowicach dobrze przygotują się na rozgrywki w Europie?
Jeśli klub utrzyma taką aktywność na rynku transferowym, to jak najbardziej. Sam transfer Szymona Bartlewicza, sfinalizowany praktycznie tuż po zakończeniu sezonu, jest dobrym sygnałem i pokazuje, że w Katowicach nie zamierzają tracić czasu. Również kolejne doniesienia transferowe wyglądają bardzo obiecująco. Jeśli do zespołu dołączyliby Bartosz Wolski i Kamil Jakubczyk, GKS mógłby znacząco zwiększyć swoją jakość i stać się jeszcze groźniejszą drużyną. Nie zmienia to jednak faktu, że kadra wciąż ma pozycje wymagające wzmocnień. Przed klubem wymagający sezon, dlatego dalsze ruchy transferowe będą jak najbardziej wskazane.
Mimo wszystko obecnie GKS zasługuje na duże pochwały. Widać, że gra w europejskich pucharach nie jest traktowana jako jednorazowa przygoda, lecz jako kolejny krok w rozwoju klubu. Katowiczanie przeżywają obecnie okres, na który kibice czekali od wielu lat. Otwarcie nowego stadionu idealnie zbiegło się z bardzo dobrą dyspozycją drużyny, co nie zawsze zdarza się w polskiej piłce. Choć GKS nie jest klubem prywatnym, sprawia wrażenie stabilnej i dobrze zarządzanej organizacji. Duża w tym zasługa Rafała Góraka, który miał w Katowicach również trudniejsze momenty, ale ostatecznie wyszedł z nich obronną ręką i dziś jest jedną z najważniejszych postaci całego projektu.
W Katowicach zapowiada się bardzo interesujący sezon. Jeśli klub odpowiednio przygotuje się do nadchodzących wyzwań, może osiągnąć naprawdę wiele nie tylko na boiskach PKO Ekstraklasy, ale również w europejskich pucharach. Warto jednak zachować pewien umiar w ocenach, bo przed zespołem wiele niewiadomych. Mimo to początek okna transferowego może napawać kibiców dużym optymizmem, a perspektywa dłuższej gry w Europie wcale nie wydaje się dziś niemożliwa.