Za nami 32. kolejka holenderskiej Eredivisie, strzelono aż 39 goli. U góry tabeli bez zmian, a czołowa czwórka bez najmniejszych problemów wygrała swoje mecze. Czy to już koniec emocji związanych z walką o mistrzowski tytuł?
Ciekawy wynik padł w piątkowy wieczór. Heerenveen na własnym stadionie uległo Alkmaar aż 0:4. Wynik może zaskakiwać, ponieważ drużyna AZ w obecnych rozgrywkach prezentuje się bardzo słabo, ale podczas spotkania na Abe Lenstra na boisku istniała tylko jedna drużyna. Zespół Marco van Bastena rozmontowało dwóch zawodników: Josmer Altidore oraz Johan Berg Gudmundsson. Ten pierwszy zdobył dwa gole i zaliczył jedną asystę, a Islandczyk wpisał się na listę strzelców i dograł piłkę do Roya Beerensenal który zdobył bramkę. Uzyskane trzy punkty zapewniają drużynie z Alkmaar pewnie utrzymanie w lidze.
Nie zawiodło za to PSV Eindhoven, które bez najmniejszych trudów ograło FC Groningen. Mecz zaczął się od bardzo mocnego ciosu ze strony gości. Już w 13. minucie zespół Dicka Advocaata prowadził 3:0. W zasadzie już wtedy emocje się skończyły, a jakby tego było mało po pierwszej połowie było już 5:0. Już wtedy wiadomo było, kto w tym spotkaniu zdobędzie komplet punktów. W drugiej połowie za sprawą Michaela de Leeuwa oraz Andraża Kirma goście zdobyli dwa gole (ten pierwszy strzelał, były gracz Wisły asystował). Spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 5:2. Więcej o tym meczu piszemy tutaj. PSV przez chwilę miało tylko punkt straty do Ajaksu, jednak taki stan rzeczy nie utrzymał się zbyt długo.
Amsterdamczycy pojechali do Bredy w roli zdecydowanego faworyta i nie zawiedli oczekiwań swoich kibiców. Goście przez cały mecz byli stroną dominującą i nie dali żadnych szans swoim rywalom, ostatecznie zwyciężając 2:0. – W pierwszej połowie zobaczyliśmy trochę dziwny mecz, szczególnie w pierwszych minutach. Po przerwie ruszyliśmy do ataku i bardzo szybko zdobyliśmy dwie bramki. Wtedy już byłem spokojny o nasze zwycięstwo, a moi zawodnicy kontrolowali przebieg gry. Zakładam, że w następnej kolejce zdobędziemy tytuł. W meczu przeciwko Willem II powinniśmy bez problemu zdobyć trzy punkty – mówił po meczu trener Ajaksu, Frank de Boer. Relacja z tego meczu autorstwa Artura Dylewskiego jest dostępna tutaj.
W niedzielne popołudnie fantastyczne spotkanie rozegrał Feyeenord, który pokonał Heracles Almelo aż 6:0. Gospodarze od samego początku osiągnęli przewagę, a dodatkowo całą drugą połowę grali z przewagą jednego zawodnika. W 44. minucie czerwoną kartkę w zespole gości obejrzał bramkarz, Remko Pasveer, i zawodnicy musieli radzić sobie w dziesięciu. Kolejne dwa gole strzelił Graziono Pelle, który na swoim koncie ma już 26 bramek. Jednak najlepszym zawodnikiem meczu był zdecydowanie John Grossens, który również zdobył dwa gole, i dodatkowo dołożył dwie asysty. Nie musieliśmy długo czekać, aby ostatni zespół z czołówki, Vitesse Arnhem, również zdobył trzy punkty. Podopieczni Freda Ruttena pokonali ostatni zespół w tabeli, Willem II, 3:1. Kolejne trafienie zaliczył niezawodny Wilfried Bony, który ma na swoim koncie 31 bramek. Jednak po tych meczach sytuacja na górze tabeli nie uległa zmianie. Ajax nadal prowadzi, ma czteropunktową przewagę nad PSV i Feyenoordem oraz sześciopunktową nad Vitesse.
Bardzo ciekawie zrobiło się również na dole tabeli. W bezpośrednim pojedynku o piętnastą lokatę w tabeli Roda Karkrade pokonała RKC Waalwijk 3:1 i ma tylko punkt straty do bezpiecznego miejsca. Mecz miał być bardzo wyrównanym pojedynkiem i w pierwszej połowie gra była zacięta. Jednak w drugiej odsłonie to gospodarze strzelili trzy bramki i zdobyli upragniony komplet punktów. Całe spotkanie w barwach Rody rozegrał Filip Kurto, natomiast Mikołaj Lebedyński pojawił się na placu gry w 80. minucie.
Wyniki 32. kolejki:
Piątek
SC Heerenveen – AZ Alkmaar 0:4
Sobota
PSV Eindhoven – FC Groningen 5:2
Ado Den Haag – VVV Venlo 1:1
Roda JC Kerkrade – RKC Waalwijk 3:1
NAC Breda – Ajax Amsterdam 0:2
Niedziela
Twente Enschede – NEC Nijmegen 5:2
Feyenoord Rotterdam – Heracles Almelo 6:0
FC Zwolle – FC Utrecht 1:2
Vitesse Arnhem – Willem II Tilburg 3:1