Iker Casillas nie będzie najlepiej wspominał wyjazdu na półfinałowy mecz Pucharu Króla przeciwko Sevilli. Po zakończeniu spotkania golkiper Realu Madryt został trafiony w głowę rzuconą z trybun plastikową butelką i przez kilka minut nie mógł podnieść się z murawy. Dziś Hiszpan domaga się surowego ukarania winnego tego zdarzenia.

– Jakiś chuligan rzucił we mnie butelką, która była wypełniona wodą. To rzuca cień na tysiące fanów, którzy kulturalnie dopingują swój zespół. Mam nadzieję, że kamery zarejestrowały tego człowieka i zostanie przykładnie ukarany. Niestety, tacy idioci się zdarzają, ale komisja dyscyplinarna powinna skutecznie działać w takich sprawach – powiedział Casillas.
Golkiper Realu nie omieszkał jednak pochwalić gry piłkarzy Sevilli. – Osiągnęliśmy dobry wynik, wygrywając na tak trudnym terenie. Gospodarze spisywali się bardzo dobrze w ataku i tym bardziej cieszy mnie zachowanie czystego konta.











